Do dziś pamiętam, jak byłem mały, wymyśliliśmy zabawę z kuzynem: wzięliśmy dwa fotele i je odwróciliśmy jeden przy drugim tak, by były skierowane w sufit, następnie założyliśmy kaski rowerowe i ubraliśmy jakieś specyficzne ciuchy z szafy, a na koniec zamontowaliśmy dżojstik między fotelami. To była zabawa w start rakiety kosmicznej i podróż w gwiazdy, omijaliśmy asteroidy, strzelaliśmy do wrogów. Byłem takim gówniakiem, a do dziś pamiętam, jak fajnie się bawiliśmy i nikomu

chlodna_kalkulacja
via Wykop Mobilny (Android)



































