125/... Piłem wczoraj z ciekawości kolorową wódkę , nowy smak(Piję bardzo rzadko, raz w roku w urodziny) . Przed snem sobie wypiłem setkę,a mam słaba głowę do tego i trochę mnie zakręciło. Powiem wam że alko to masakryczna pułapka w nofap . Racjonalizacja poziom niebios. Gdybym nie miał wypracowanych metod pracy na emocjach to bym wczoraj pojechał w taki maraton że by mi włosy wyleciały w noc xDDD . Na szczęście fajnie
Powiem Wam że im dalej w tym stylu życia tym bardziej pokazuje mi ten stan jak bardzo kiedyś byłem zaszytym wrakiem człowieka , zaszytym w 4 ścianach. Ostatni tydzień nie byłem we własnym pokoju nawet na godzine...jestem tam tylko gdy śpię. Nie potrafię usiedzieć w domu nawet po pracy. Dziś wolne mam . Od rana wycieczka na Moto, załatwianie spraw wokół domu , naprawa
#anonimowemirkowyznania Jako że mój cel z #nofapchallenge uważam za spełniony, to postanowiłem się z wami podzielić trochę spostrzeżeniami, małą historią, kogoś kto był typowym #stulejacontent . Nie wiem jak na was działa hardmode, ale na mnie tragicznie, z początku zawsze celowałem w 90 dni abstynencji od PMO z różnymi skutkami. Raz udawało się tydzień, najdłużej 2 miesiące, ale każdy koniec wiązał się z maratonem porno, najczęściej cały wieczór, czasem przez parę dni
@AnonimoweMirkoWyznania: Za pierwszym razem wytrzymałem równo pół roku ale później wróciłem do "ubijania mixera" więc w sumie to #!$%@? mi zrobił ten cały "challenge". Teraz to z raz na miesiąc mi starczy. Ehh
105/życie I tak sobie żyje , na powietrzu pierwsze miesiące od tyłu lat ,aż mama pyta się czy coś się stało hahaha serio #nofapchallenge #nopornchallenge
@Konrad26: to ile lat byłeś takim zombie? Pisałeś coś że siedziałeś w chałupie ale piłeś, imprezowałeś ze znajomymi co weekend i czy wtedy zmuszałeś się do tego czy na luzie chodziłeś?
103/zawsze Mam trochę wolnego czasu i przypomniała mi się jedna sprawa. Siedziałem sobie tak wczoraj w wolnym czasie, z resztą domowników i gości. Z racji że jestem już na sporym etapie zdrowienia to normalnie sobie rozmawiam z ludźmi i nawet jeśli popełniam jakąś gafę(bujalem się na krześle i #!$%@?łem na ziemię xD) to pewność siebie i brak lęku wstydu pozwala mi normalnie z tego wybrnąć bez czerwienienia się, jąkania itd. i zanim
#porno działa jak narkotyk. Od 13. roku życia do teraz tj. 26 cierpię od tego nałogu. Praktycznie stało się to moją codzienną rutyną i nie widziałem w tym nic złego, bo uważałem, że tak naprawdę każdy to robi.
Przez wszystkie lata nastoletnie/studenckie czułem się wyobcowany. Miałem wrażenie, że tak naprawdę nie biorę udziału w procesie jakim jest życie, a jestem jego biernym obserwatorem. Przez te kilkanaście lat nie mogłem pojąć co jest
101/życie Czuję się "czysty'' . Zniknęły lęki, fobia społeczna , patrzę się ludziom w oczy i nie gubię wzroku ze strachu (wooow) .
Ciąży na mnie już od około hmmm , powiedzmy roku, taka "ogromną chęć totalnej zmiany". Chodzi tu o nawyki, dbanie o ciało , umysł , otoczenie , o wszystkie sfery życiowe nawet zmianę stylu ubierania. Jeśli o ten chodzi to robiąc research swojego życia zauważyłem że mialem wszystkie ciuchy
#nofapchallenge #nopornchallenge 111/... Postanowiłem, że od teraz nie będę tak często zamieszczał wpisów o postępie w liczbie przebytych dni. Obecna seria trwa od 1 stycznia, a mój cel to 210 dni.
No hej. Założylem nowe konto, bo trochę wstydliwa sprawa a na tamtym mam troche znajomych z reala
Sytuacja kształtuje się tak. Kończę studia, mianowice FiR. Ma super dziewczynę, dobrą pracę itp. Ale od dłuższego czasu (czyli gdzieś od 3 lat pewnie a moze i więcej) fapie regularnie do pornosów. Dużo mam zajęć więc nie codziennie bo nie ma czasu, ale tylko jak jest trochę wolnego i nigdzie nie wychodzę to #!$%@? fapanina
@stoppmov2: Stary. Ustalmy tak na dobry początek. Widzimy się tutaj w czwartek wieczorem i przybijamy sobie piąteczkę, że udało się wytrzymać. Bedzie sobie można dopisać +2.
#nofapchallenge