Panie i panowie, będziemy dziś wieczór znowu mówić na każdy temat. Na dachu wieżowca Polsatu w Warszawie wylądował właśnie helikopter i wysiadł z niego prowadzący ten program, Mariusz Szczygieł.
W 1993 roku, gdy rozpoczęto emisję programu, wieżowiec Polsatu nie istniał jeszcze nawet w planach. Na uwagę zasługuje również wypowiedź prowadzącego: "Kilka razy zdarzyło się, że publiczność, która przyjechała do studia na nagranie, nie chciała zdejmować kurtek. Mówili, że przecież na dachu będzie
@AZ-5: pamiętam odcinek z jakimś chyba "medium" wypixelowali jej twarz żeby nie można było jej rozpoznać ale cały czas odbijała się w szklanym stoliku.
\Poza tym polecam książki Pana Mariusza o Czechach.
W latach dziewięćdziesiątych wielu widzów nie rozumiało jeszcze umowności telewizji.
@AZ-5: No cóż. Ja pamiętam przyklejanego Kropka do kineskopu lub magnetyzowanie wody na Polsacie. Jak przychodziłem do domu kumpla to przy chlebaku miał całą zgrzewkę magicznej wody Nowaka xD
@josedra52: Pamiętam jak smętna była 1. połowa. Przy hattricku wołałem żonę i jak przyszła to myśleliśmy, że leci replay 3 bramki, a to już czwarty gol. Piękne to było 9 minut, nie zapomnę ich nigdy.
@Ziqsu: Ale z Lewandowskiego to jest jednak maszyna. Niby nominalny napastnik grający na szpicy, prawonożny, a tu sobie lewą nogą podcina piłeczkę idealnie w punkt jak jakiś Pirlo czy Iniesta.
Rok temu spełniłem swoje marzenie kupiłem sobie mały motorek Suzuki gn250 z zamysłem przerobienia go na takiego scramblera czy cos w tym stylu, przerobiłem sobie szopkę na drzewo na "mini garaż" i przez okres pracy zdalnej dłubałem sobie ucząc się wszystkiego i przerobiłem go. Wiadomo nie wszystko samemu, kanpe zrobił kumpel na bazie oryginalnych plastików, pomalował inny kumpel, ale reszta dłubana samemu.
@SilentJustice: Prezentuje się bardzo fajnie, jedynie przedni błotnik mi nie leży, ale to kwestia gustu. Myślę, że ring lampy zrobiłbym na czarno, a nie na pomarańczowo, aby dodać kontrastu. Gratuluję, czysty i przemyślany projekt.
W 1993 roku, gdy rozpoczęto emisję programu, wieżowiec Polsatu nie istniał jeszcze nawet w planach. Na uwagę zasługuje również wypowiedź prowadzącego: "Kilka razy zdarzyło się, że publiczność, która przyjechała do studia na nagranie, nie chciała zdejmować kurtek. Mówili, że przecież na dachu będzie
źródło: comment_1632935501uVsl7SN1PG3eE2JEnwgAwL.jpg
Pobierz\Poza tym polecam książki Pana Mariusza o Czechach.
@AZ-5: No cóż. Ja pamiętam przyklejanego Kropka do kineskopu lub magnetyzowanie wody na Polsacie. Jak przychodziłem do domu kumpla to przy chlebaku miał całą zgrzewkę magicznej wody Nowaka xD