#anonimowemirkowyznania Czy jakas rozowa oceniłaby szczerze moj ryj na PW w skali Stulejmana? Tylko zalezy mi na szczerej opinii i sie żegnamy, bez fałszywych komplementow i porad. #mirabelkopomusz #rozowepaski
#anonimowemirkowyznania Jak mam nie pisać i nie dzwonić do byłego? Kocham go, tęsknię za nim, nie potrafię tak po prostu się rozstać z kimś kto był mi tak bliskim. Próbuję się umawiać z innymi, ale oni nie są nim, nikt mi go nie zastąpi. Nie ma sensu walczyć o związek, bo to nie jest nasz czas, ale nie potrafię zobaczyć przyszlosci bez niego u boku. Smuci mnie wizja, że już
@AnonimoweMirkoWyznania: najpierw usuń jego numer i poblokuj jego i jego znajomych na portalach społecznościowych. Jego zdjęcie z jakaś nowa foczką będzie ostrym strzałem w pysk. Teraz płacz, ile się da, aż nie będziesz miała siły płakać, nie ma co trzymać tego w sobie bo i tak to wyjdzie. Ja każdemu powtarzałam ze nic mi nie jest a schudłam do 48 kilogramów przy 173, nie polecam. Otaczaj się znajomymi, wypłacz się
@slodkie_plastry_ananasa: nie może być starszy od mojej matki, to już jest kryterium jak bardzo idealny by dla mnie był, ale zdrowa różnica wieku to maks 10 lat
#anonimowemirkowyznania Pytanie do Mirkow i Mirabelek w zwiazkach. Przypominam o opcji odpowiadania anonimowo na ten wpis Jak wyglada u was struktura zarobkow i wydatkow w waszym zwiazku? Jakie sa pomiedzy wami roznice zarobkowe? Czy jezeli sa to duze roznice pomiedzy jedna a druga osoba, to czy ta osoba z wiekszymi zarobkami doklada sie mocno do wspolnych wydatkow jak np. mieszkanie, zakupy, itd.? Jak czesto robicie sobie prezenty bez okazji typu jakies kwiaty czy wyjscie
@AnonimoweMirkoWyznania: zarabiam podobne pieniądze do mojego chłopaka wiec wydajemy na wspólne życie w miarę podobnie. Gdyby jednak jedno z nas zarabiało znacznie więcej ustaliłabym wspólny budżet, ile jesteśmy w stanie wykładać na stół na wspólne życie a resztę niech odkłada albo robi z nimi co chce, nie moje więc nie wnikam.
Cześć :) Chciałbym usłyszeć Waszą opinię na temat, który od dłuższego czasu mnie męczy i którego w żaden sposób nie mogę rozwiązać, czy podjąć jakiejś konkretnej decyzji. Jestem w związku ze swoją dziewczyną, trwa on już dość długo (7 lat minęło w lutym) i zastanawiam się co dalej. Życie w takim nieformalnym związku nie przeszkadza mi zbytnio, ale biorąc pod uwagę sam fakt jego trwania, gdzieś tam zaczynają pojawiać się myśli, że
@kacper8529: A jaki ty masz do tego stosunek? Widzisz się z tą dziewczyną u boku za 20 lat czy masz takie myśli „bo wypada”? Ma racje, na spokojnie zajmij się pracą licencjacka, poszukaj pracy w zawodzie i może zrób osobne konto na które będziesz powoli odkładać na ślub, wspólne życie. Często dziewczyny chcą zobaczyć że faktycznie masz wobec niej poważne zamiary a nie „może kiedyś pomyślimy o ślubie bla bla
@AnonimoweMirkoWyznania: jak dalej mieszkasz z rodzicami w wieku 29 lat to tez bym niestety zrezygnowała. No i pewnie jej tez jest głupio sprowadzać na noc prawie 30 latka do domu rodzinnego.