#anonimowemirkowyznania Mirki (i w sumie Mirkówny też), jaki jest sens pisania z kimś na #tinder przez 2 tygodnie dzień w dzień albo umawiania się na spotkanie w ciągu tych dwóch tygodni, żeby z dnia na dzień usunąć parę? Czy to norma na Tinderze czy po prostu gadałem z taką dziewczyną przejawiającą #logikarozowychpaskow?
Nie płaczę po tym, chociaż gadało nam się fajnie - co u mnie,
@AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli gadasz z dziewczyną 2 tygodnie i nie widziałeś jej na żywo, GORZEJ, nie przeniosłeś nawet rozmowy z tindera na fb (co jest raczej naturalnym sposobem oddzielenia siebie od konkurencji, która zostaje na tinderze), to w Tobie leży problem a nie w niej. I piszę Ci to jako niebieski. To trochę tak jakbyś biegnąc w wyścigu celowo zwalniał oczekując, że biegniesz w nim sam i nie masz się dokąd
Padaka z tym tinderem. Jak nie masz zdjęcia w stylu okładki z Bravo to nie pogadasz :D Mam dość dobry kontakt z dziewczynami, różnica taka, że na żywo. Ale jak tu przyszło wrzucić zdjęcie to masakra ;] Jestem 7/10 nie więcej. Jedynie trzeba się umówić na sesję i o-----ć fotkę gdzie wyglądamy jak nie my. Ale jaki sens w tym jest? Mam zdjęcia gdzie wyglądam po prostu jak ja normalnie i tyle.
@halfmaniac: Ja jestem takim człowiekiem, wśród moich znajomych mam jeszcze 2 tinderowe pary. Co do statystyk, to takowych nigdy nie robiłem, ale podejrzewam, że procent osób poszukujących tam związku zależy głównie od płci i wieku. Wśród różowych będzie to jakieś 60-70%, wśród niebieskich może z 20. Ilekroć miałem okazję widzieć konta moich koleżanek, mogłem łatwo zauważyć, że zdecydowana większość facetów pisze do nich po prostu by zabolcować. Na moje 600
@halfmaniac: Nie będę oceniał siebie ani swojej dziewczyny (bo dla mnie jest oczywiście najlepsza na świecie i byłbym nieobiektywny), ale moje koleżanki, które mają/miały tam konto, są zazwyczaj bardzo ogarnięte i nie narzekają na brak zainteresowania w realu. Na pewno nie są to karyny, raczej dziewczyny z którymi można naprawdę fajnie pogadać, tak o studiach, jak i o tym, czym się zajmują poza wydziałem. Może to kwestia trudnego kierunku, ale
Osobę ze zdjęcia pokazało mi jako kobietę z okolicy - lubelskie. Na bank. Płaćcie za to dalej :D Wiem, że aż taki fail wydaje się niemożliwy, a jednak.
@oner: Nie znam ani jednej osoby płacącej za tindera plus, a użytkowników tindera na studiach mam spokojnie z 30. Na lajki się czeka 12h, jak się nie ma tragicznej mordy to w tym czasie i tak masz z kim pisać xd
Czy utrzymujecie znajomość w realnym świecie z kimś, kogo poznaliście w internecie? Powiedzmy że warunkiem utrzymywania znajomości jest widzenie się na żywo przynajmniej 1x w miesiącu #ankieta #wykop #tinder #kurnik #czatinteria
Pytanie pół żartem, pół serio. Czego wymagają #rozowepaski 9/10 na #tinder ? Sam jestem w miarę niebrzydki, ale dałem jakieś tam jedno, średnie zdjęcie i mam max kilka średnich matchy (czasem się trafią jakieś lepsze) dziennie. Serio, muszę wrzucać kilkanaście zdjęć swojej sylwetki und jak uprawiam sporty motorowodne und jak jeżdżę Audi RS5 (nie mam Audi RS5)?
@tytanos: P--------o. Jak miałem tindera, to wrzuciłem z 4 selfie ze swojego instagrama, dodałem 2 zdania opisu i zakończyłem przygodę na 620 parach, w tym wielu 8+/10. Jeżdżę twingo 97, nie sram hajsem i nie mam mega muskulatury. No dobra, studiuję prawo, ale wątpię by był to aż taki wabik xdd
Pytanko do Was użytkownicy #tinder i #badoo , głównie do tych którzy już zaliczyli kilka spotkań z #rozowypasek poznanymi właśnie tam. Coś się rozwijało z nich? Czy tylko kończyły się na jednym lub dwóch randkach? Jeśli się kończyły znajomości to głównie z jakiego powodu? Wy sami nie chcieliście kontynuować znajomości czy jednak one kosza dawały i urywały kontakt?
@eddy26: Zależy od ryja (foty/live), stopnia ogaru w gadce i tego, czego tam szukasz. Jak szukasz dziewczyny na stałe i nie jesteś mega stuleją która nie umie ogarnąć więcej niż jednego spotkania i się zachować, to znajdziesz po jakimś miesiącu+, bo najpierw musisz się przedostać przez morze gówna. W 70% skończy się na jednym spotkaniu, jednej znajomej na fb i followerce na ig więcej. Czynników jest wiele: odległość, część różowych
@KingKenny: Nie słuchaj niektórych tutaj, na portalach siedzą takie same laski jakie możesz spotkać na ulicy czy w bibliotece. Ja swoją dziewczynę poznałem na tinderze, na spokojnie się da. Powodzenia Mireczku!
Haha, laska na #tinder ma zaznaczone, że najważniejsze wartości dla niej to: - szczerość - przyjazń - Ojczyzna XDDD
Całkiem ładna jest i w ogóle, ale mam ochotę umówić się z nią tylko żeby porobić #heheszki i wytłumaczyć dlaczego Czerwonoarmiści są prawdziwymi bohaterami Polski ( ͡°͜ʖ͡°) Założę się, że jej zdjęcie w tle na fb to coś związanego ze śmieciami wyklętymi XD
@sil3nt: Mieszkam w mieście 500k+ i poza Starbucksem nigdy nie płaciłem więcej niż 2 dychy za 2 kawy. Rób jak uważasz Mireczku, takie granie samca alfa nic Ci raczej nie da. A już na pewno nie na pierwszym spotkaniu.
Mirki (i w sumie Mirkówny też), jaki jest sens pisania z kimś na #tinder przez 2 tygodnie dzień w dzień albo umawiania się na spotkanie w ciągu tych dwóch tygodni, żeby z dnia na dzień usunąć parę? Czy to norma na Tinderze czy po prostu gadałem z taką dziewczyną przejawiającą #logikarozowychpaskow?
Nie płaczę po tym, chociaż gadało nam się fajnie - co u mnie,