@Winableify: W sumie czwarty miesiąc na tinderze (2+2), wcześniej 300 par, teraz 500. Dochodzę do podobnych wniosków. Może jest jakiś odsetek dziewczyn które idą do łóżka na pierwszym/drugim spotkaniu, ale nie więcej niż 20%. Zdecydowana większość szuka faceta na stałe/atencji.
@brunetroll089: Studentki prawa najczęściej bywają po prostu p------e xd Sam studiuję prawo i z tego co obserwuję, to galopujący feminizm i problemy z budowaniem relacji międzyludzkich są u moich koleżanek dość powszechne. Bez znaczenia jest tu atrakcyjność danej pani.
@mental_cat: Ostatnio też nie zawsze przychodzą powiadomienia i nawet nie wiesz, że ktoś do Ciebie napisał. Poza tym faktycznie, sporo atencjuszek, które odpisują jak im się chce.
Coś się zepsuło. Założyłem konto na #tinder 2 tygodnie temu, na początku miałem match za matchem, w tydzień miałem już 300, później coś zwolniło, w kolejnym tygodniu miałem tylko 130 dodatkowych matchy a teraz może z 5 dziennie. Właśnie zalajkowałem z 30 profili i mam jednego matcha a lajkuję w zasadzie każdą szczupłą laskę z normalną twarzą... może mało kto aktywnie z tego korzysta, bo np. dosyć szybko naciąłem się
@Bionizy: A studentów innych kierunków boli pupcia i nie są w stanie pojąć, że w polu "o mnie" na tinderze dobrze jest, mając lat 19 czy 20, wpisać co się w życiu robi :)
@gorush: Niestety też nie rozumiem, co jest złego w tym, że ktoś pisze, że studiuje prawo. Może dlatego, że sam studiuję i się do tego przyznaję. A może po prostu nie ma w tym nic dziwnego? :>
@qball: Na pierwszy rzut oka nie można tego raczej stwierdzić. Opis po angielsku = szukanie nie tylko Polaków + pierwszy odsiew debili, którzy nawet tego języka nie znają. Link do ig = więcej zdjęć. Sam go podawałem gdy miałem tindera, bo nie wszystkie zdjęcia swojej mordy mam na fb i mogłem je dodać. Może ewentualnie "jeśli nie możesz mnie znieść gdy jestem najgorsza" to minimalna oznaka karynizmu, ale też o
No, miał - już nie ma. Będąc w związku ze mną. Odkryłam to przez screena profilu jednej z dziewczyn na jego telefonie - kiedy go podłączył do mojego komputera, automatycznie zaczęły się zgrywać zdjęcia i wtedy to zobaczyłam... Odbyliśmy rozmowę. Twierdził, że ,,tylko oglądał", że mnie nie zdradził... Dziś znów trafiłam na tego screena w moim komputerze. Od osoby używającej Tindera dowiedziałam się, że widać, że
@chocococo: Jestem poniekąd w podobnej sytuacji, bo też mam dziewczynę 3h ode mnie, tindera długo używałem, więc napiszę, jak ja to widzę. Znam kilka osób, które używały tej aplikacji - każda usuwała konto, gdy poznała kogoś na stałe. Bez sensu jest być z kimś, kto w międzyczasie korzysta z aplikacji czysto randkowej. Rozumiem poznać znajomych na forum tematycznym, na fb czy gdziekolwiek. Ale tinder docelowo nie służy do poznawania znajomych,
@fikusny_marian: Jakoś jestem marne 7/10, a na tinderze miałem ponad 250 par i mogłem się codziennie umawiać z inną laską gdybym tego tam szukał ^^ Na gadkę wszystko się da załatwić, płeć nie ma znaczenia. Ogarnięty niebieski 7/10 na tinderze porucha więcej, niż księżniczka 9/10.
@vechi: ThePawel ma rację. Może w Stanach tinder służy tylko do jednego, u nas raczej nie. Ja mieszkam w mieście 400k+, spotkałem się z wieloma dziewczynami z tindera i większość z nich po prostu szukała faceta. Sam od 3 miesięcy jestem z dziewczyną tam poznaną, bo właśnie na coś trwałego liczyłem zakładając tam konto.