Czuję się dumnie, bo nakarmiłem wczoraj w nocy bezdomnego kota i dałem mu wody na mojej klatce schodowej, którego wyrzucili na bruk moi patologiczni sąsiedzi. Nie cierpię ludzi, ale kocham zwierzęta. #przegryw #bekazpodludzi #patologia #polska #bezdomnosc #zwierzeta #kot
Nienawidzę siebie dlatego że jestem przegrywem. Wolałbym się nie urodzić niż żyć życiem przegrywa. Ale jestem na to skazany. Oskarek nigdy nie zrozumie tego cierpienia. #przegryw
Trzy lata temu mój synek przyniósł do domu ledwo żywego kociaka. Był zimny, weterynarz powiedział, że w kilka godzin zdechnie. Spałam z rudzielcem, tuliłam, przeżył. A właściwie przeżyła. Była wesoła, śmieszna, przytulaśna. A dziś przyszła do mnie, przytuliła się... i odeszła. Dziwne uczucie poczuć, jak ciało nagle robi się "puste". Nawet jeśli to kocie ciało. Smutek.
@Vegasik69: już jako kociak była schorowana strasznie. Ledwo ją odratowaliśmy. A później regularnie wracał koci katar - co parę tygodni. Dziś o 14 miałam iść z nią po kolejne leki. Ale nie zdążyłam.
To nie tak, że ja nie płaczę, chcę, ale nie potrafię, szkoda, bo to dawało ulgę jakąś, a tak to wszystko takie zduszone cierpienie, bardzo nieprzyjemne uczucie. #przegryw
No i over. Pisałem wcześniej że jest redukcja pracowników u mnie na obiekcie z powodu cięcia kosztów i większość wyleci, się okazało że ja nie zostaje. Od przyszłego miesiąca nie mam pracy. Mnie jako uczciwie pracującego pracownika nie wybrali a zostają ci co najmniej się w pracę angażowali, notorycznie jakieś uwagi na nich były, ale lizali dupe, byli dynamiczni. Na mnie żadnych uwag przez 3.5 roku jak tu pracuje nie było, bo się przykładałem
@anonanonimowy321: 3,5 roku pracujesz i nie miałeś umowy na czas nieokreślony? Wtedy byłyby 3 miesiące. Jak miałeś zlecieniówkę i stałe godziny pracy to sąd pracy powinien klepnąć, że to była umowa o pracę. Jak jednak miałeś umowę o pracę to jeśli się rozchorujesz w ciągu 2 tygodni od ustania stosunku pracy to możesz dostawać L4 przez pół roku.
ide śnić. sen jest w końcu moją ulubioną częścią dnia. najlepsze są te sny zahaczające o rzeczywistość, przez chwile człowiek może poczuć się jakby był w jakimś ciekawym życiu
Jak byłem w liceum, to śmiałem się z poniższej sceny. Miałem 18 lat. Myślałem, że zdam maturę, skończę studia i będę miał własne mieszkanie. Dla mnie Piotr z poniższego filmu był trzydziestoletnim przygłupem, który żył z renty matki. Dzisiaj nie mam 18 lat. Mam 35 lat. Jestem starszy niż bohater poniższego filmu. Nigdy nie pracowałem. Nie rozmawiam z ludźmi, bo z nikim się nie zadaję. Brak wyuczonego zawodu. Brak wykształcenia. Jedyna różnica
źródło: 1000001623
Pobierz