Róbcie screena, do 1 kwietnia pracę straci od 500k do 3mln Polaków. Wesołe święta będą. To nie jest po to, by się śmiać, ale większość Polaków jeszcze nie wie co się dzieje i sądzą, że zaraz się skończy epidemia i wrócą na swoje ciepłe etaty u janusza. #koronawirus
@Polasz: nie mówię o oszcżędnościach prywatnych, chodzi o firmy, będą zwolnienia już w tym tygodniu przez terminy: -ZUS -VAT -zaliczka na podatek dochodowy -czynsze Tysiące przedsiębiorców już podjęły decyzję i nie wpakują się w następne płatności, wywalą ludzi przed rozpoczęciem nowego miesiąca. Zwłaszcza w branży turystycznej, transportowej czy handlowej.
@DonMontana: Popatrz dalej. 1) Banki przejmą bardzo dużą ilość samochodów poleasingowych, nikt nie będzie chciał ich kupić. 2) Wiele osób kupiło wiele mieszkań pod wynajem. Nie ma turystów nie ma za co opłacić raty. Banki przejmą na siebie bardzo wiele mieszkań. 3) Ci którzy stracą pracę, przestaną być klientami innych, którzy przetrwają i powstanie spirala zwolnień wszędzie na długo. 4) Nowe kadry rosną stare nie odzyskają swoich stanowisk nigdy. Pracodawca
@wojna: ja wciąż czuje że omija mnie jakaś zabawa bo moje życie nic się nie zmieniło, a prowadzić trybu życia jaki bym chciał też nie prowadzę bo praca ( ͡°ʖ̯͡°)
Siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę bez potrzeby, a jak już to w masce, myje ręce, ogólnie wysokie środki ostrożności. A moja ciotka 65+ sobie pojechała autobusem miejskim najpierw na cmentarz, potem do Auchana bo była promocja na coś tam, a na koniec jeszcze na bazarku kupiła świeże kwiaty do salonu. Po co my to wszystko robimy, jak niektórzy po prostu chcą wymrzeć (╯°□°)╯︵┻
@portugalka: mnie dziś szef r------ł. Naradę robi i ściąga 10 osób do swojego gabinetu, żeby omówić tematy, które my i tak już zdalnie ogarniamy od tygodnia. Dodam tylko że jest najstarszy z tej grupy - 65+.
To ja się nie wychylam z domu od dwóch tygodni ze względu na życie takich ludzi jak on, a ten se spotkania urządza, bo nie lubi maili pisać.
Dramat z tymi starszymi ludźmi. Cała rodzina na kwarantannie, bo wrócili z Hiszpanii, każdy w swoich domach. Dziadkom zrobiłem zakupy na miesiąc, podstawione pod drzwi. Dziś o 06 telefon od babci, że mam jechać na bazarek po koperek bo nie ma. Powiedziałem NIE. to zadzwoniła już do rodziców na kwarantannie, do siostry na kwarantannie, wszyscy odmówili, to dziadka chciała wysłac. Cała awantura o jeden cholerny koperek, nie przetłumaczysz, dobrze że niewidoma bo
Komentarz usunięty przez moderatora