Dior Fahrenheit (1988) Wczoraj napisałem, że kolejnym omawianym zapachem będzie klasyk. Wielu z Was dobrze wytypowało Fahrenheita chociaż szczerze to spodziewałem się więcej głosów na Le Male :) Totalnie niezrozumiałe okazały się natomiast dla mnie typy La Nuit, który za klasyka to chyba uchodzi tylko i wyłącznie w głowie pewnego, niemieckiego youtubera (co nie znaczy, że nie są to dobre perfumy bo są)
Słabiutki mecz Juventusu, nie pierwszy zresztą w tym sezonie. Znowu zabrakło wykończenia, skuteczności która w poprzednim sezonie nie raz ratowała Juve dupę. Można narzekać że słupek, poprzeczka itd. ale prawda jest taka że przy takim posiadaniu piłki Juventus powinien po prostu coś wbić w drugiej połowie. Higuain nadal kompletnie bez formy, słabo mimo bramki Costa, Bernardeschi też nic z ławki nie pokazał. Karny w ostatniej minucie oczywisty, Dybala tym razem zawiódł.
(„Witam”) cztery miesiące temu („dodałem”). Zdjęcie jak stoję przy chodziku i („stawiam”) pierwsze kroki a dziś („udało”) mi się stanąć na bieżni wiec też wam („życzę”). A byście walczyli o swoje marzenia i nigdy nie wątpili w siebie.
Dior Fahrenheit (1988)
Wczoraj napisałem, że kolejnym omawianym zapachem będzie klasyk. Wielu z Was dobrze wytypowało Fahrenheita chociaż szczerze to spodziewałem się więcej głosów na Le Male :) Totalnie niezrozumiałe okazały się natomiast dla mnie typy La Nuit, który za klasyka to chyba uchodzi tylko i wyłącznie w głowie pewnego, niemieckiego youtubera (co nie znaczy, że nie są to dobre perfumy bo są)
Czas na uważane przez wielu
źródło: comment_6iP7ImzHolWdcTWEGL0496z1EJG1TbdP.jpg
Pobierz