Ehh, jak sobie radzicie z podważaniem swojej poczytalności i inteligencji? Mam na myśli to, jak znosicie te podejrzewające myśli, a raczej pytania "Czy ja robię się coraz głupszy?", "Czy nie potrafię płynnie się wysławiać?", "A co jeśli deprywacja snu, praktykowana miesiącami spowodowała, że moja pamięć zaczęła kuleć, a inteligencja szorować?", "Czemu nie mogę swobodnie wyrażać swoich myśli i zamiast tego się jąkam/ bełkoczę?".
Ehh, jakiś czas temu jakoś sobie z tym radziłem
Ehh, jakiś czas temu jakoś sobie z tym radziłem















#przegryw