To samo z obrzezaniem - zwykły normik nie może np. oderwać swojemu dziecku paznokcia z palca albo wybić mu zęba, choć przecież bez paznokcia czy zęba przeżyłoby tak jak bez napleta. Ale żyd majstrować przy penisie noworodka już może, bo w jego starej książce z bajkami znajduje się taki nakaz.
Trochę lepiej jest z jehowymi i transfuzją krwi dla dzieci, rutynowym działaniem jest po prostu telefon lekarza do sądu i uzyskanie od niego zgody na zabieg przy zawieszeniu części praw rodzicom na czas jego trwania. Ale przy obecnym dryfie Europy w stronę "tolerancji" kto wie, czy się prawo i praktyka i w tym zakresie nie zmieni.
Zająć należałoby się też Romami i wiekiem w jakim u nich dziewczęta przechodzą inicjację seksualną, bo mam wrażenie że jakoś nikt o tym nie mówi, żadna instytucja nie wzięła tematu pod lupę.













Ale jednak nie uważam żeby występy za pieniądze w damskich ciuszkach w miejscu pełnym napalonych spoconych facetów były odpowiednią rzeczą dla 10-latka. Tak samo jak nie czaję celu ani sensu programów typu Toddlers and Tiaras.
I o ile ścisłe łączenie homoseksualizmu z pedofilią jest głupie bo tacy też się zdarzają wśród hetero, o tyle trochę mnie nie dziwi że takie coś odbywało się właśnie w gejowskim klubie, a nie w klubie do którego uczęszczają panowie z paniami.
Miałem okazję trochę poznać to środowisko, bo przez parę dobrych lat udzielałem się trochę artystycznie w społeczności furries, gdzie gejów z jakiegoś powodu jest jakieś 60-70% xD i o ile większość jest normalna i poza orientacją niczym się nie różni od typowego kolesia z ulicy jakich mijamy miliard codziennie, to ci najbardziej "wyzwoleni", mogący się pochwalić ponad 50 zaliczonych partnerów nie wliczając przygód w dark roomach, często są wyzwoleni trochę za bardzo. Osobiście się spotkałem z ludźmi, którzy w pierwszej rozmowie z tobą zwierzają ci się że "chętnie poczuliby w sobie psiego #!$%@?", a był też przypadek otwartego pisania na oficjalnym forum że "ruchanie małolatów jest zajebiste" :D co później koleś tłumaczył że chodziło mu o chłopaków "na granicy", 15-16 lat, ale niesmak i tak pozostał (a najlepsze jest to że typ jest synem byłego prezesa jednego z dużych banków :D takie to mamy elity)