W końcu skończyłem oglądać #dark na #netflix i muszę powiedzieć że ziom z zajęczą wargą przypomina mi nieco Bena z #lost. Ponadto - wątki się nieźle zazębiały, chociaż wprowadzenie kolejnego świata nieco mnie zaskoczyło, jeśli chodzi o sposób. Ogólnie serial wart polecenia, jak ktoś szuka czegoś pokręconego, często mrocznego i zaskakującego. I nie powiem - niemieckiego nie lubię i mnie wkurza a tutaj ten język
W pewnym momencie stara Eva wysyłała swoich ludzi w różne momenty. Między nimi był Egon. Wydawało mi się, że jego historia jest skończona, więc gdzie on mógł ruszyć?
@Wikariush: Wcześniej domknięta została niejako historia Egona istniejącego w świecie Jonasa. Natomiast Eva wysłała Egona istniejącego w świecie Marthy, żeby też zrobił co trzeba i podtrzymał drzewo genealogiczne w świecie Marthy.
@Vena_cava1995: Nie zostało to dokładnie pokazane, ale pewnie pomógł jej cofnąć się w czasie i spotkać ze swoją młodszą wersją, żeby spłodzili Silję, która następnie urodzi Hanno i Agnes.
Jestem po obejrzeniu serialu. Jak to jest, że Adam nie domyślił się odrazu, że jego plan mu się nie uda? Patrzac z perspektywy Adama (pierwsza rozmowa z Jonasem), mówił mu ze tez z nim rozmawiał, też to przeżył i Jonas to samo przezyje i stanie się nim. W takim razie czy nie pomyalal co stało się z poprzednim Adamem? Tym z którym rozmawiał jako Jonas. Przecież sam fakt, że dożył
Mirunie, czy są tu jacyś specjaliści od kart kredytowych? Chciałabym sobie jakąś założyć, ale kompletnie się na tym nie znam. Chciałabym mieć jakąś zdolność kredytową, a branie rzeczy na raty mnie jakoś stresuje. No i dodatkowo nie potrzebuję chwilowo nic kupować. Czy jeśli będę opłacała np rachunki z tej karty i od razu ją spłacała to będzie ok? Bank będzie wiedział, że jestem wiarygodna i dostanę potem kredyt na odrzutowiec?
Karta Kredytowa mądrze wykorzystywana jak najbardziej pomoże ci zbudować historie kredytową. To żaden mit.
@Striker9993: Historię pomoże, ale @Dusiaklaudusia pytała nie o historię, a o zdolność kredytową. Jak ktoś nie ma zdolności kredytowej na kredyt hipoteczny, to posiadanie karty kredytowej nic tu raczej nie zmieni. Ważniejsza jest umowa na czas nieokreślony i odpowiednio wysokie wynagrodzenie oraz brak wysokich zobowiązań. Na tym trzeba się bardziej skupić.
Ej Miraski, skończyłem oglądać trzeci sezon i nadal nie rozumiem. Jak np. Charlotte miała córkę Elisabeth, skoro ta była jej matką? Jeśli zanim Charlotte ją urodziła, to jak Elisabeth miała urodzić Charlotte (bo zrozumiałem, że była to córka jej i Noah)? Takich nieścisłości jest sporo :P #dark
@kilo-bravo: Serial pokazuje Bootstrap paradox, czyli pętlę czasu która nie ma początku i końca, a wszystko trwa od zawsze i powtarza się w nieskończoność (udajmy, że nie ma ostatniego odcinka ostatniego sezonu). Nic tam nie wydarzyło się jako pierwsze. Ani Charlotte jako pierwsza nie urodziła Elizabeth, ani Elizabeth jako pierwsza nie urodziła Charlotte.
Przekładając to na znane nam prawa fizyki trzeba uznać cały serial za bzdurę. Jednakże to nie jest
@kilo-bravo: W takim razie uznaj też za logiczne występowanie cech charakterystycznych Bootstrap paradoxu w serialu przedstawiającym Bootstrap paradox.
własnie skończyłem oglądać #dark , narodziło się w mojej głowie pytanie - gdzie był początek?
1. Syn, synowa i wnuczka Tannhausa giną 2. Tanhaus postanawia zbudować wehikuł czasu 3. Tanhaus może zbudować wehikuł czasu, ponieważ odwiedzają go postacie z "pętli"
zatem, gdzie pętla miała swój początek? Przecież musiał istnieć ciąg przyczynowo skutkowy, aby narodziły się postacie z 2 i 3 rzeczywistości, aby mogły odwiedzić Tanhausa.
@harakiri03: W świecie 0 zbudował najpierw samemu tę maszynę z obrazka powyżej. W wyniku jej odpalenia doszło do powstania światów alternatywnych. Dopiero w tych światach alternatywnych budował maszyny do podróży w czasie. W światach alternatywnych nie było początku. Nic tam nie było jako pierwsze i wszystko trwało od zawsze. To przykład Bootstrap paradox.
Weź koniecznie pod uwagę, że to nie jest serial dokumentalny i nie doszukuj się w każdym aspekcie
@Masxi: Bo przecież właśnie Claudii udało się to niby zrobić i doprowadzić do przerwania pętli. Co jest niestety absurdalne, ale twórcom zachciało się zrobić końcówkę w stylu gorzko-romantycznym i nic nie poradzisz...
Tak jak dwa pierwsze sezony były kozackie bo trzeba było trochę pomyśleć, tak uważam, że 3 sezon jest przekombinowany. Zagmatwali to wszystko tak bardzo, że jest to aż nieczytelne ( ಠ_ಠ)
Kto jest kim, z jakiego czasu, z jakiego świata? Adam z przyszłości świat 1 kłamie, Ewa z przyszłości świat 2 kłamie, Jonas z teraźniejszości kłamie, ktoś inny kłamie...
@piaskun87: Jak dla mnie to było na odwrót. W dwóch pierwszych sezonach zdejmowałem szczękę z podłogi, a w trzecim trochę się nudziłem, bo nowych zagadek jak na lekarstwo i szybko wyjaśnienie i głównie trzeci sezon to tylko tłumaczenie o co chodziło we wcześniejszych sezonach.
ale kurde, tu chodzi o to, że w świecie 0 nie było nawet Urlisia więc skąd miał się tam wziąć Mikkel, nie mówiąc już o Jonasie?
@SiemkaKolego: Przecież o to chodzi w paradoksie pętli czasu, gdzie nie ma początku ani końca. Nie przekładaj tego na znane nam obecnie prawa fizyki. To jest serial sci-fi, a nie dokumentalny.
@oguras: @addonix: W innym małym banku spółdzielczym kilka lat temu osoba z mojego boskiego otoczenia wygrała główną nagrodę (to akurat był samochód). Na tej samej zasadzie, czyli każde X złotych na lokacie to jeden los. I w żaden sposób nie była powiązana z prezesem. Aż dziwne, ale okazało się możliwe.
@fortySeven: Zgadzam się. A tu jeszcze pełno osób narzeka, jakie to było niby skomplikowane. A ponadto do samego końca liczyłem, że jakoś dobrze to zakończą i będę zbierał szczękę z podłogi, a oni sobie zrobili z tego Romeo i Julię, ehhhh...
Moim zdaniem ostatni sezon #dark nie dowiózł. Smętny, ciężki, już nie przyjemnie skomplikowany jak poprzednie sezony a po prostu męcząco zagmatwany. Te same patetyczne frazesy (koniec jest początkiem!!!), przeskakiwanie w czasie i światach równoległych w absurdalnym tempie, a na koniec tracimy postaci z którymi spędziliśmy tyle czasu. Słaby, mało emocjonalny payoff po którym chce się powiedzieć: aha, no dobra. Rozumiem że z wykresami pomocniczymi, dla fanów fizyki i paradoksów to
@koteria: Na pewno to nie jest serial dla osób, który można oglądać bez pełnego zaangażowania. Trzeba się na nim bardzo skupiać, to prawda.
Ale trzeci sezon skomplikowany? Spośród dwóch poprzednich to chyba najmniej. Niby doszedł świat równoległy, ale łatwo go zrozumieć, bo działa tak samo jak pierwszy świat. Nowych wątków jak na lekarstwo. W zasadzie większość trzeciego sezonu zostało poświęcone na wyjaśnienie wątków rozpoczętych wcześniej. Jeszcze dla ułatwienia dali te
Dotrze jutro