Kilka lat temu miałem trochę wolnej kasy i pewien pomysł na startup. Podstawą jego działania była pewna cronowa stronka internetowa, którą zrobiono mi w 2 tygodnie za 6k (były oferty nawet za 20k) + cos tam jeszcze musiałem zapłacić grafikowi z allegro za jakieś logo itd. plus potem masa mojej pracy nad tłumaczeniem na angielski. Codziennie wieczorem miałem też ciągnące się konsultacje odnośnie tej pracy z programistą. Projekt był gotowy, spełniał moje
ericflat










