Wziąłem dzisiaj wolne, żeby pozałatwiać trochę spraw, generalnie sporo łażenia po mieście, więc zjadłem po drodze kebab. Taki z cyklu: niebo w gębie, piekło w dupie. Koło 17:00 zaczęło mnie lekko cisnąć - i wiedziałem, że muszę wrócić do domu - a tam dom twój, gdzie możesz w spokoju się wysrać.
Wiecie jak to jest, kebab ze Świętokrzyskiej - ostry sosik, dobre mięsko, a na koniec wielka kupa. Skoro nie piszę miasta, to
Wiecie jak to jest, kebab ze Świętokrzyskiej - ostry sosik, dobre mięsko, a na koniec wielka kupa. Skoro nie piszę miasta, to





Tak patrze że pracujecie na tych małych laptopikach. Nie przeszkadza wam tylko 15 cali? External monitor tak na 23 cale to + 100 do productivity.
Komentarz usunięty przez autora