true story: Miałem w rodzinie przypadek gdzie pasażerka trzymała nogi na desce rozdzielczej i dodatkowo była niezapięta w pasy. Samochód wpadł w poślizg na zakręcie i wyj**ał w rów/drzewo. Pasażerka wyleciała przez przednią szybę i skończyła z połamaniami w gipsie na pół roku, kierowca nie przeżył zmiażdżony deską rozdzielczą…
Stąd sam mam awersję do pasów, zresztą raz człowieka uratują, a raz udupią.






PS. Tak naprawdę dochodowy powinien być zlikwidowany całkowicie, ale już podniesienie zwolnienia do wysokości płacy minimalnej byłoby dobrym posunięciem.
@kajt: to by było najpiękniejsze :))