Uwielbiam poranne posiedzenie na korporacyjnym kibelku. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem z otaczających mnie kabin zaczynają się
@Kryspin013: dobrze, ja nigdzie nie twierdzę, że kościół jest bez winy - nigdzie go nie bronię, mało tego, krytykę (tylko rzetelną i obiektywną) tej instytucji uważam za uzasadnioną i niemalże czy wręcz potrzebną. Ja piję do manipulacji tego wielkiego działacza, który wielokrotnie był przyłapywany na kłamstwach i niestosownym (delikatnie mówiąc) zachowaniu.
@PaulStone: Ja tylko zapytałem o twoją propozycję zabezpieczeń jakie Wykop powinien zaimplementować aby pozbyć się rumuna, a ty się zesrałeś na miękko.
PS: Moja mama nie żyje od 11 lat. Także daruj sobie. Twoja jak widzę nie potrafiła ciebie wychować boś cham i prostaczek. A twój wpis zgłaszam do moderacji.
Pozdrawiam.