Rozśmiesza mnie gdy ten oblech #ator wspomina (a robi to często) o swoim dobrym uniwersysteckim wykształceniu na dwóch kierunkach, podczas gdy zasób jego słownictwa jest gorszy niż ludzi ze wsi i piszę to z pełnym szacunkiem dla tych drugich. Ator wielokrotnie i notorycznie, również w rozmowach z zapraszanymi gośćmi, wtrąca słowa podwórkowe, takie jak na przykład "rozpierdzielili" (cyt. "rozpierdzielili służbę zdrowia") a gdy pozyska do swojego skąpego słownika jakieś nowe
danieldan






















