Zakładając że przygotowaliście w rodzinie dość szerokie i nawet dość długie (dawne) drzewo genealogiczne - w jaki sposób szukalibyście dawnych krewnych o których brak danych? Z jednej strony mogą nie chcieć być znalezieni, to jasne. Z drugiej - opublikowanie całego drzewa tak by kogoś gdzieś na publicznych stronach popytać - znasz nazwisko takie i takie krewnego takiego i takiego - też nie bardzo,
@mirko_anonim: ja dość mocno rozbudowałem drzewo dzięki wikitree. Tam się tworzy jedno wielkie drzewo, a nie, że każdy dłubie swoje. Coś jak chyba geni ale za darmo. Ale miałem raczej farta bo w Polsce nie jest to popularny portal
@conamirko: bo przez wysokie pensje do IT ciągnie ludzi, którzy się nie nadają. I to realny problem po pracodawcy mają problem znaleźć pracownika, a dobrzy pracownicy pracodawcę. Dobrze ludzie w IT tym się różnią od innych, że nawet jeśli nie znają kubernates albo dockera to po jednym dniu mogą wszystko ogarnąć bo od tego jest dokementacja. Jeszcze półroku temu nie znałem Rust, przyszedł klient i spytał czy mogę coś przepisać
Cześć, szukamy backendowca TypeScript (Nest.js). Młody, dynamiczny zespół i te sprawy. Mała firma, bez agile i innego bullshitu. Oferujemy 80-140zł/h, zależnie od umiejętności
Mam we Wrocławiu bardzo upierdliwych sąsiadów. Wyprowadziłem się i teraz mieszkanie stoi puste od kilku lat. Potrafią o byle pierdołę wołać policję np. że drzwi na klatke są podparte gdy ktoś wnosi rzeczy do mieszkania. Pod moim mieszkaniem mieszka jata stara kobieta co 3 razy w tygodniu potrafi mnie męczyć, że ją zalewam, a ona po prostu grzeje w mieszkaniu palnikami gazowymi oraz wszystko wyzamykane, więc po oknach i ścianach zlewa się
@dzieju41: oni to zgłaszają zawsze jako coś poważniejszego. Np. otwarta brama to może być przecież włamanie, a potem tłumaczą się, że myśleli, że coś się dzieje. Ale nigdy nie zapytają. Zresztą to tylko jeden z setki problemów. Życie z takimi sąsiadami to koszmar.
@KHOT: fajna byłaby taka aplikacja, że idąc ulicą wyszukuje Ci od razu po numerach rejestracyjnych ćwoków z tablica. Myślę, że gdybym trafił na to auto to bez skrupułów przebiłbym oponkę
@Krzysztof53647: To chyba zależy nie od psa i kota, a od porąbania właścicieli. Mam i kota i psa. Pies ze schroniska i żre chrupki z biedry, a kot przybłęda wciąga każdą karmę jak dzik. Ale mam znajomego co ma kota i z żoną karmią go tyko przy swoim stole i kurde jakimś łososiem czy coś takiego. Ale widziałem też ludzi co mają jakiegoś psiaka i kupują mu ubranka i bawią
Zastanawiam się nad wymianą robota odkurzającego na jakiś nowszy model. Obecnie mam Dreame L10Pro i był spoko, ale np. mop już źle działa, musiałbym kupić nowy, cena nowego jest dość wyoka, a gdy dodam do tego krótko trzymającą baterię i kilka innych problemów to zaczyna się robić kwota zbliżona do nowego sprzętu. Jednak tym razem chciałbym podejść do wyboru rozsądniej. Czy są jakieś roboty sprzątające, które łatowo się rootoje i mają alternatywny
Są sobie na #openstreetmap dwa budynki, no dwa prostokąty, building=apartments.
W rzeczywistosci są połączone garażem podziemnym, mieszkania na parterze mają zielone tarasy, częsciowo nad częścią podziemną. Nad częscią podziemną przebiega też droga, kwietniki itd.
Zastanawiam się czy warto bawić się w robienie building:part z tego i łączyć te dwa budynki w jeden (bo formalnie to jest jeden budynek, z dwiema czesciami naziemnymi), czy to gra nie warta świeczki?
@malpi: Jeśli tego nie widać w terenie za bardzo, a dodatkowo to teren prywatny to chyba bym się w to nie bawił. Jeśli chcesz się pobawić w building parts albo indoor mapping to lepiej jakiś publiczny budynek :)
@Matpiotr: spokojnie ze zbiorników można było spóścić wodę... Ale u nas jak w dziczy. Ja mieszkam przy Sole. I poziom jest w normie, ale obserwowałem zrzuty wody i nic nie było. Gdyby te deszcze spadły bardziej na wschód to też ludzi by tu zalało
Mireczki, mam #pytanie.
Zakładając że przygotowaliście w rodzinie dość szerokie i nawet dość długie (dawne) drzewo genealogiczne - w jaki sposób szukalibyście dawnych krewnych o których brak danych? Z jednej strony mogą nie chcieć być znalezieni, to jasne. Z drugiej - opublikowanie całego drzewa tak by kogoś gdzieś na publicznych stronach popytać - znasz nazwisko takie i takie krewnego takiego i takiego - też nie bardzo,