@rbielawski: jak miałem przeciętne zarobki, to nie bałem się zwolnienia. Wiedziałem, że za te pieniądze gdzieś się zahaczę. Jak zarabiałem nieprzeciętnie dużo, to taka groźba na mnie działała. Wiedziałem, że takich pieniędzy mogę już nie mieć. //
Stwierdziłem, że pora przedefinować powiedzenie "wyjść po angielsku".
1. Powiedzieć, że czuje się niechcianym i to wina gospodarza. 2. Skonsultować się głośno z rodziną, że się wychodzi. 3. Spytać żonę czy nie chce rozwodu. Z odnowionymi ślubami małżeńskimi ogłosić, że się wychodzi. 4. Ustalić z gospodarzem, że za godzinę wychodzimy.
@chamik: oj ale i tak nie dorównają ilościom słuczek i kolizji z lat rzadów PO ale tego tobie pewnie w TVN nie powiedzą. Przecież nagłaśnianie tych kolizji to element gry politycznej. I proponuje pamiętać zę to za poprzedniej władzy doszło do największego "wypadku rządowego" historii polski>ale pewnie hui tam byle xD heheszki bo można ...
jak miałem przeciętne zarobki, to nie bałem się zwolnienia. Wiedziałem, że za te pieniądze gdzieś się zahaczę. Jak zarabiałem nieprzeciętnie dużo, to taka groźba na mnie działała. Wiedziałem, że takich pieniędzy mogę już nie mieć.
//