@obywatelXYZ: Nie, bo nie dostaniesz wypłaty. Dla Pana Areczku co najwyżej porzucenie pod sklepem i jakby się pytali, to się nie znamy. W końcu umowy nie mamy he he he
@Kalwi: dokładnie, Mastalerek kazał, żeby pod osłoną nocy urzędnicy kancelarii wnieśli framugę Mariusza Kamińskiego. Po co? Żeby siepacze mogli w nią uderzać.
- Witam witam, obiadzik na stole schabowe z ziemniaczkami i mizerią. Ależ nie zdejmujcie butów, dywany nie odkurzone. No. Może kompociku? Przynieść wódeczki z barku? - A wiesz co, zimnica straszna na dworze, polej jednego, Krysia poprowadzi z powrotem - Ale tutaj wejść na górę do was to... - I jak tam się jechało? - A daj spokój za jakimś kutafonem żemy jechali, no dwadzieścia na godzinę jechał matoł. - NIE JEDŹCIE DO DOMU, WYŚPITA SIĘ
@Qql3l3: w trzeciej lub czwartej klasie podstawówki kupiłem z kolegą Karolem zapałki w kiosku. Łaziliśmy tak z godzinę, w końcu myśląc niewiele podpaliliśmy całe pudełko i wrzuciliśmy w śmietnik metalowy (pic rel). No i coś tam podymiło, nie jakoś spektakularnie, ale się sfajczyły śmieci.
Jeszcze zanim śmietnik przygasł, to ojciec już mnie szukał po osiedlu. Kioskarka już u nas w domu była donieść. Porzuciła zarobek i śledziła nas cały czas.
#heheszki #januszebiznesu #pracbaza
źródło: PVtKVok
Pobierz