- Witam witam, obiadzik na stole schabowe z ziemniaczkami i mizerią. Ależ nie zdejmujcie butów, dywany nie odkurzone. No. Może kompociku? Przynieść wódeczki z barku? - A wiesz co, zimnica straszna na dworze, polej jednego, Krysia poprowadzi z powrotem - Ale tutaj wejść na górę do was to... - I jak tam się jechało? - A daj spokój za jakimś kutafonem żemy jechali, no dwadzieścia na godzinę jechał matoł. - NIE JEDŹCIE DO DOMU, WYŚPITA SIĘ
@Qql3l3: w trzeciej lub czwartej klasie podstawówki kupiłem z kolegą Karolem zapałki w kiosku. Łaziliśmy tak z godzinę, w końcu myśląc niewiele podpaliliśmy całe pudełko i wrzuciliśmy w śmietnik metalowy (pic rel). No i coś tam podymiło, nie jakoś spektakularnie, ale się sfajczyły śmieci.
Jeszcze zanim śmietnik przygasł, to ojciec już mnie szukał po osiedlu. Kioskarka już u nas w domu była donieść. Porzuciła zarobek i śledziła nas cały czas.
@Kremufka2137: w piciu ważna jest systematyczność i konsekwencja, wola walki. A nie, szukanie wymówek, że ja dziś nie piję, bo mi się nie chce, albo, że nie piję dalej, chcę do domu, wolę spać, czy że dzieci coś chcą, albo niebieska karta.
źródło: 165a9969f287b2b3e71de589c6e9a0d9ef70b6e430e6568f7c8291dd6b847a33
Pobierz