Ale Boxdel ma w tym materiale rację. Pisałem to samo znajomym jak wyszedł materiał Wardęgi. Przecież na niego nie ma żadnego dowodu, że zrobił coś złego, poza jakimś jednym wyciętym fragmentem rozmowy sprzed 10 lat, który wystarczył żeby gościowi r------ć życie. Sytuacja z Leksiem niczego nie nauczyła polskich internautów i znowu osądzają kogoś zbyt pochopnie. Po bardzo krótkim fragmencie materiału Wardęgi, Boxdelowi została przyklejona łatka, której zapewne do końca życia teraz nie

ObslugaRadomskiegoLotniska































