Ale ja uwielbiam ten utwór. Szczególnie w 01:30 minucie Jeszcze ten krajobraz przypomina moją wieś z czasów zanim nabudowali domów i powycinali duże liściaste drzewa.
@PawelW124: Mnie zawsze odrzucał wizerunek Annie Lennox z tego teledysku. Kiedyś nie rozumiałem, jak kobieta może doprowadzić się do takiego wyglądu; tym bardziej, że w "Who's that girl" wyglądała tak:
Na ogół nie rozmawiam z ludźmi, ale czasem się zdarzy że w pracy pogadam, jak rozmawiam z kimś sam na sam to jakoś się gada a jak przyjdzie trzecia osoba czyli zawsze jest to lepszy rozmówca ode mnie, to wtedy oni prowadzą sobie rozmowę między sobą a ja zostaję wykluczony Jak chce coś wtrącić to nie zwracają większej uwagi, tylko im przeszkadzam i najlepiej jak sobie wtedy pójde co zazwyczaj robie. Jestem
@anonanonimowy321: U mnie w robocie dokładnie to samo. Aktualnie pracuję w dwuosobowym pokoju z kolegą o podobnym statusie i rozmawia nam się całkiem przyjemnie. Natomiast wcześniej zostałem przydzielony do pokoju czteroosobowego z chadem oraz dwiema kobietami i czułem się totalnie wykluczony społecznie.
W moich czasach licealnych piątki wyglądały następująco: po obiedzie od razu odrabiałem lekcje, następne rytualne słuchanie muzyki z kaset, lub nagrywanie na czystą kasetę polskich piosenek punkowych puszczanych w audycji Radioaktywny Blok na Radiu Afera. Po obejrzeniu z rodzicami Faktów lub Wiadomości szedłem się wykąpać i zasiadałem do jakiegoś filmu akcji z lat 90. emitowanego na TVN ("Superkino"), bądź grałem na PlayStation. Czyli jak nie trudno się domyśleć było to klasyczne piwniczanie
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Kiedy na początku tego wieku zacząłem interesować się hip-hopem, bardzo lubiłem ich kawałek "N 2 Gether Now", nagrany we współpracy z Method Manem (chyba pochodzi właśnie z albumu "Significant Other"). Natomiast jeśli chodzi o członków zespołu, to bardziej od Freda Dursta zapadł mi w pamięć Wes Borland i jego stylówki na scenie ( ͡°͜ʖ͡°)
@awkaaoda: Nigdy się nie odzywali. Nawet gdy pisałem pierwszy, żeby złożyć im życzenia urodzinowe albo świąteczne, nie byli w stanie odpisać "Dziękuję".
Dziś odwiedziłem siostrę i jej rodzinę - męża oraz dwóch synów (mają 6 i 4 lata).
Powiem Wam jedno - jakoś pogodziłem się z tym, że nigdy nie będę w jakimkolwiek związku. Ale fakt, że nigdy doczekam się swoich dzieci, boli najbardziej. Spędziłem z siostrzeńcami cudowny dzień - byliśmy na placu zabaw, pograliśmy w piłkę, zjedliśmy lody, układaliśmy puzzle, oglądaliśmy album z samochodami... To chyba jedyne istoty na tym świecie, dla których
Paradoksalnie przyznam Ci rację. Jako zatwardziały blackpillowiec doskonale zdaję sobie sprawę, że jedynym sposobem na wyeliminowanie zjawiska przegrywów w przyszłości jest nieprzekazywanie swoich ch*jowych genów dalej. Szkoda akurat, że padło na mnie ( ͡°ʖ̯͡°)
Dziś spotkałem się z dawno niewidzianym kolegą. Poprzednio widzieliśmy się 2 lata temu. Ów kolega - podobnie jak ja - jest przegrywem: ma 35 lat, poważnie choruje na serce (został zakwalifikowany do I grupy inwalidzkiej), mieszka z rodzicami, żyje z renty, czasem dorabia sobie przy drobnych pracach. Całości jego obrazu dopełnia wzrost ok. 170 cm. Oczywiście nigdy nie był w związku (pozdrowienia dla tych, którzy sądzą, że 15-20 lat temu "każdy mógł
@walkie12: Dzieli nas ok. 200 km. Ponieważ nie mamy samochodów, trudniej jest ogarnąć dojazd na wspólne spotkanie. Poza tym mam wrażenie, że po powrocie z zagranicy poszliśmy w trochę różne strony - ja skupiłem się na nowej pracy, szkoleniach, a jemu odpowiada wegetacja w rodzinnym domu. No i jak to u przegrywów bywa - żaden z na nie spieszył się, żeby wyjść z inicjatywą ¯\_(ツ)_/¯
@Crisu: Chyba nie jest u niego tak tragicznie. Rodzice mają raczej ok. 60 lat. Rodzina mieszka w domu jednorodzinnym, który spokojnie ma powyżej 100 m. kw. Ponadto na tej samej działce młodszy brat niedawno podstawił dom i wprowadził się z rodziną, więc gdyby nie daj Boże rodzicom coś się stało, to kolega nie zgnije w totalnym osamotnieniu.
@kamil150794 Oczywiście decydującym czynnikiem jest u niego wzrost. Z mordą jest nienajgorzej - dałbym mu jakieś 5/10. Ma lekko wyłupiaste oczy, do tego jego ruchy są nieco spowolnione i usztywnione, ale poza tym ciężko się dopatrzeć jakichś istotnych wad wyglądu. Na plus na pewno trzeba mu zaliczyć ciemniejszą karnację skóry.
Ja natomiast przegrywam przez katastrofalny stan mordy (trądzik różowaty, łojotok), łysienie androgenowe (norwood 4) i wychudzenie (65 kg przy 184 cm wzrostu).
ja byłem raz na jednej chyba w drugiej klasie podstawówki, wszystkie dzieci się bawiły, tańczyły, a ja stałem pod ścianą ehh koniec końców ewakuwoałem się z mamą po 30min ehhh #przegryw
@PrawaRenka: Na typowej dyskotece szkolnej nie byłem ani razu. Natomiast w podstawówce kilka razy zdarzyło mi się przyjść na imprezy klasowe jak np. andrzejki i bal przebierańców.
Wasze zdrowie, Koledzy! Dobrze, że jesteście (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#przegryw #przegrywpo30tce