4598080 - 1700 - 1400 = 4594980
Wczoraj i dziś. Wczoraj była masakra -tłum taki, że chwilami po prostu czekałem przy krawędzi żeby nie musieć "dreptać" za jakąś meduzą... Potem się trochę zluzowało, a że zacząłem sporo przed lekcją młodego to trochę nadrobiłem.
Dzisiaj z kolei było prawie fajnie. Prawie, bo po pierwsze się spóźniliśmy, a po drugie szalał jakiś dzieciak - który nawet całkiem nieźle pływał, ale miał manię wyprzedzania… I
Wczoraj i dziś. Wczoraj była masakra -tłum taki, że chwilami po prostu czekałem przy krawędzi żeby nie musieć "dreptać" za jakąś meduzą... Potem się trochę zluzowało, a że zacząłem sporo przed lekcją młodego to trochę nadrobiłem.
Dzisiaj z kolei było prawie fajnie. Prawie, bo po pierwsze się spóźniliśmy, a po drugie szalał jakiś dzieciak - który nawet całkiem nieźle pływał, ale miał manię wyprzedzania… I

















4609580 - 2000 - 2000 - 2000 - 3500 - 2000 = 4598080
#plywajzwykopem