Po pierwsze poczucie tożsamości. Nigdy się nie utożsamiałem z substancjami. Na grupach AA jakoś uderzało mnie, kiedy ludzie zaczynali wypowiedź "Nazywam się xx i jestem alkoholikiem / narkomanem". Nie chciałem się tak widzieć. Coś w środku krzyczało, że to nie jest prawda o mnie, i gdybym tak powiedział to czułbym się, jakbym specjalnie wymuszał litość wobec swojej osoby, ewentualnie próbował odbyć etap żałowania i
@Megalogin: Takie se. Niektórzy narzekają że się nabawili anhedonii. Inni mają placebo że dobre. Mnie raczej w ogóle nie klepie. Czyli jak ze wszystkim - wziąć se na próbę i zobaczyć.
Co sądzicie o tym towarze na depresję? U mnie leci drugi tydzień na stałej dawce (20 mg) i przyznam że czasami nachodzą mnie takie „fale pozytywnego nastroju” a za chwilę mijają i znów wraca deprecha. #depresja #nerwica