cześć, piszę tutaj, bo jestem w kropce, od 4 lat pracuję jako projektant konstrukcji, ale już powoli nie daję rady, praca często po 10h za śmieszne pieniądze (8k brutto), które w krakowie wystarczają od wypłaty do wypłaty, ok. miesiąc temu zacząłem robić kursy w stronę analityka, z pythona, power bi, od października planowałem iść na podyplomówkę, tylko przeglądam oferty pracy i po prostu boję się, że to jedynie stracony czas będzie, a
arkozy















