Jasny gwint. Człowiek całe życie marzył o tym, żeby założyć własną rodzinę, a tu przychodzi chwila, w której wracasz po kolejnym nieudanym związku na osiedle, na którym się wychowałeś, umawiasz się na piwko z ziomkami ze szkolnych lat i słuchasz ile kto ma dzieci, jakie domy, pracę, komu z nieobecnych jeszcze się zajebiście wiedzie. A taki ja stoję, słucham i się zastanawiam co poszło nie tak. Nie dość , że dopiero co
EddiePulaski













