Jestem wałkiem — uświadom to sobie, Gdy ciasto rośnie, ja rosnę przy tobie. W kuchennej mgle, w mąki białym grobie, Ja nadaję kształt — zanim trafi na ogień.
Mam dziś wolne. Wstałam przed 6:00 i wycisnęłam sok z pomarańczy. Napiłam się mleka z kawą, ogarnęłam i poszłam na spacer. W parku zjechałam na tyrolce, niewielkiej takiej, ale da się poczuć wiatr we włosach. Spotkałam ogromnego ślimaka. No na pół dłoni takiego. Imponujący. Większość drogi towarzyszły mi biegające między drzewami Kosy. Ptaszki w sensie, nie narzędzia. Z nad mokrych od nocnego deszczu ścieżek unosiła się para. Powietrze pachniało jaśminem.
źródło: 1000049525
Pobierz@Kontado: szkoda, że nie do lodówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)