W ikei kiedy kupujesz zapiekankę to sam sobie ją bierzesz z takiej półeczki. Wczoraj zrobiłem test, kupiłem hotdoga, podszedłem i wziąłem zapiekankę i nikt nawet uwagi nie zwrócił xD szwedzi nam z------i tyle dzieł sztuki podczas potopu że zabranie zapieksy to wręcz sprawiedliwość dziejowa
@azgag: mój ojciec robi za pana Klatkowskiego, jest na emeryturze i siedzi w domu, kurierzy idą prosto do niego, sąsiedzi sobie odbierają. Nasze paczki zawsze doręczone, mój ojciec zna wszystkich kurierów ze wszystkich firm XD. Taka mała rozdzielnia. Dobrze że to mała kamienica i tylko parę mieszkań :D Ojcu to nie przeszkadza zupełnie, właściwie polubił swoją role, czuje się potrzebny a to ważne dla emerytów :D
Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy szef wezwał mnie do gabinetu; - Jaka jest twoja wymówka tym razem? - Zaspałem. - Na miłość boską, powiedz choć raz coś czego nie słyszałem - Ślicznie dziś wyglądasz.
Napiszę Wam, co było dla mnie największym negatywnym zaskoczeniem po ślubie.
Wiecie, zazwyczaj te początki bycia razem, narzeczeństwo, pierwsze chwile po ślubie są takie "magiczne" (o ile bierzecie ślub z kimś, kogo szczerze kochacie). Love is in the air, ciągle się o siebie wzajemnie staracie, wciąż chcecie być najlepszym sobą dla tej drugiej osoby. Fascynacja sobą jest tak silna, że każdy moment spędza się razem. Buziaczki, przytulaczki, przekomarzanie,
@rasmor: zalezy na ile wyceniać czyjeś zycie? Czym on sie różni od malego dizecka ktoremu trzeba 1000 000 na operację? Jakoś nikt tak szybko sie nie kwapi z pomocą
Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty. Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny.
„Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka rozbawionych par. Rozejrzałem się,
@Sanski: Najfajniejsi są pacjenci którzy myślą, że drzwi w gabinecie są dźwiękoszczelne i w ogóle nie słychać co mówią za ścianą. Obrobią ci dupę z góry na dół w poczekalni, a za 20 minut z gabinetu wychodzą rakiem tyłem chyłkiem żeby dochtora nie urazić.
źródło: comment_2htSRhHMo5seMLrPZ3dHZmtI14jquLDI.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora