Przychodzi facet do wróżki, zajmującej się klątwami i złymi urokami.
-Musi mi Pani pomóc, mam ogromny problem, ciągle prześladuje mnie pech.
-Rozumiem. Odpowiada wróżka. -Proszę zademonstrować.
Facet wychodzi do automatu biletowego naprzeciw budynku, w którym pracuje wróżka i próbuje kupić bilet, niestety zanim to zrobił, podszedł do niego rosły facet, dał mu w mordę, zabrał kasę i sobie poszedł. Wracając do wróżki rozwiązał mu się but, podczas wiązania, jak pech to pech, zdążył go oszczać













źródło: comment_odzoBIkRiqc1lT6XBsdrEtalmsYInGqU.jpg
Pobierz