Kupiliśmy synowi, jakiś miesiąc temu, rower w Decathlonie. Taki za 5 stów. Po 3 tygodniach oszczędnego używania rozregulowały się hamulce. Wsadziłem rower do auta i pojechałem do sklepowego serwisu. Myślałem, że od ręki zrobią ale facet tylko za głowę się złapał i powiedział, że środek sezonu, że 2-3 dni trzeba czekać. Zapakowałem do auta i pojechałem do serwisu, do którego sam za dzieciaka jeździłem. W sumie niezły #feels mnie ogarnął z tego powodu. Ale do rzeczy. Wprowadzam #rower i mówię co jest, że hamulce nie działają i ocierają o koło. Facet popatrzył i mówi: tu pęknięte, tu uszkodzone, tam zniszczone. Myślę sobie - orżnąć mnie chce. Rozebrał tylny hamulec, wyciągnął linkę i mówi, że do wymiany (faktycznie postrzępiona była). W sumie sam się dziwił, że nowy rower. Wymienił linkę, jakieś plastikowe elementy, śrubki, tulejki, wyregulował i zabrał się za przód. Tu na szczęście tylko regulacja. Całość zajęła z półgodziny. W kieszeni mam 5 dych, pewnie mi braknie. Mechanik wyjął kartkę i zaczął sumować każdy element który wymienił. Jak już podliczył to mi szczęka spadła:
@Korba112: Jako prowadzący serwis, ale innego typu to mnie dziwią takie stawki mimo, że ja z małego miasta. Obawiam się, że tacy ludzie za jakiś czas znikną gdzieś w UK, Niemczech, czy gdzieś tam. Teraz policzmy (tak po chłopsku nie wnikając w niuanse): 15(wyceniam pracę nie części)*16(8h dziennie)*20(dni)=4800zł. Niech ma przebitki 100% na częściach i zakładamy, że nie brał za robociznę nic = 2400 -zus itp =1200zł na własnej działalności (i to u siebie na podwórku bez lokalu i mediów). Zakładam, że paragonu nie dał, bo jak dał to już zupełnie nie potrafię pojąć opłacalnoości prowadzenia. Znam ludzi doskonale i rozumiem że nie chcą płacić wiele, ale takie stawki powinny nas smucić jak lubimy dany punkt, bo on nie przetrwa. Tak jak w jakiejś anegdocie: -Ile wy bierzecie, bo w xxx kupowałem za połowę
@HCLB: QC25 ostatnio jeszcze podrożały, pamiętam kupowałem za 1299 a teraz są wszędzie za 1399. Pewnie wina słabej złotówki ( ͡°͜ʖ͡°) wszystkie produkty Bose chyba podrożały o 100pln
No dobrze takze ten tego wystapilem na NDC Oslo. Bylo bardzo smerfastycznie i w ogole. Lacznie na przygotowanie poswiecilem z 70-80h ( przygotowanie slajdow i cwiczenie na sucho )
Efekt koncowy
MicroMonolith - Top anti-patterns of distributed systems
@michalfranc: Odkopię trochę, bo właśnie wygrzebałem to z zakładem i obejrzałem. Merytorycznie ciekawie, jasno wszystko wytłumaczone. Fajnie, że pokazałeś dobre i złe strony tego, jak to u was przebiegało. Ładnie mówisz, chciałbym tak płynnie się wypowiadać. Prędkość mówienia w obrębie jednego zdania jest ok, ale faktycznie sugerowałbym zmniejszenie tempa całej prezentacji. Ostatnio się na to naciąłem, dawałem dwa razy tę samą prezentację i za drugim razem, jak już wiedziałem co
#anonimowemirkowyznania Historia, którą opiszę to najbardziej wstydliwa sytuacja jaka spotkała mnie w życiu. Tytułem wstępu - mam 22 lata i chodzę na dziwki. Nie widzę w tym nic złego, usługa taka sama jak każda inna. Mój ostatni związek zakończył się katastrofą i nie mam ochoty na razie pakować się w kolejny. Głównie chodzę do dwóch dziewczyn, które razem wynajmują mieszkanie i przyjmują w nich klientów, wybieram w zależności, która jest wolna. Marta i Magda. Nie jest to często, raz, może dwa razy w miesiącu, ale trwa to już ponad rok. Dzięki nim dowiedziałem się, że seks może sprawiać niesamowitą frajdę, gdyż moje poprzednie partnerki przejawiały spontaniczność i temperament kłody. Dziewczyny są zawsze uśmiechnięte, z zaangażowaniem wykonują swoją pracę i do tego są całkiem niezłe 8/10. Obie są w podobnym wieku do mnie i obie są całkiem inteligentne. Dla mnie zajebisty układ, z jednym minusem - cena 400 zł/h.
Mieszkam razem z rodzicami w małej miejscowości w mazowieckim. Kompletne zadupie, nic tu nie ma, więc żeby cokolwiek kupić czy załatwić, włącznie z poruchaniem, trzeba jechać do Warszawy oddalonej o ok. 40 km.
@RedRed: dziwne to jest trochę, bo oprócz strzelania Milik wszystko robi dobrze: podaje, dogrywa, odnajduje się w różnych sytuacjach, dochodzi do piłek i nie notuje strat. Tylko te strzały...
@skrzypek08: ciekawostka: Błaszczykowski miał udział (gol lub asysta) w czterech ostatnich golach reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy Dziękuję pan Kuba.
#dziendobry #pracbaza Kto dziś pracuje w stroju czarnego kotka? ( ͡º͜ʖ͡º) Za przyczyną jednego Mirka jeśli będzie minimum 1k plusów będzie foto :D #atencyjnyrozowypasek
Wierzę w Romana Dmowskiego, Stworzyciela karyn i sebixów, i w Dawida z Knurowa, Kibica wielkiego, ziomka naszego, który się począł ze stosunku zakrapianego, narodził się z dobrej karyny,
Tak przeglądam sobie ten tag #vkboners i dochodzę do wniosku, że Rosjanki to są prawdziwe kobiety. Niebanalnie piękne, często z nutką egzotyzmu. Na dodatek wydają się być pewne siebie i nieskrępowane a przy tym naturalne i sympatyczne. Gołym okiem można zauważyć ich wyczucie stylu, za pomocą ubrań i makijażu wyciągają ze swojego wyglądu to co najlepsze nie pozwalając sobie na wulgaryzm i kicz. Nie to co Polki ze swoimi kartoflanymi,
Z facebooka koleżanki. Sytuacja z wczoraj znana mi tylko z tego opisu. Co o tym myślicie?
Łódzka policja !!! Mafia i #!$%@?ństwo !!! Juwenalia 2016. WARTO PRZECZYTAĆ... Wybraliśmy się z moim pełnoletnim, dorosłym bratem na koncert Bednarka do miasteczka studenckiego na Lumumbowie. Byliśmy razem przez większość wieczoru, wypił dwa piwa w moim towarzystwie, ja pojechałam do domu on z kolegami postanowił zostać jeszcze godzinkę... Po ok. godzinie, już po powrocie do domu próbowałam usilnie dodzwonić się do brata, kilkanaście razy, bezskutecznie....
@Kolodziej: Jakieś dowody? Bo póki co brzmi jak #pasta a nie prawdziwa historia. A jeśli wydarzyło się to naprawdę to powinni zgłosić to na policje. Wtedy zabezpieczenie wszelakich nagrań (zarówno z kamer jak i rozmów z pogotowiem) i całej reszty będzie ich obowiązkiem.
! Dodatkowo chyba nie ma mandatów za kradzież wypisywanych na miejscu?
Mircy Mirunie, czas na kolejną odsłonę mojej wyprawy na Ukrainę :)
Historię skoczyłem na obudzeniu się w mieszkaniu w centrum Kijowa w mieszkaniu znajdującym się w bloku mającym lepsze czasu już dawno za sobą, w środku jednak było przytulnie...
Jeszcze troszkę mi szumiało po winku malinowym z wczorajszego dnia. Obudziliśmy się, zjedliśmy i postanowiliśmy ruszyć w miasto. Moja koleżanka wiedziała, że wieczorem jestem już umówiony z drugą przewodniczką xD i widać było, że jest troszkę wkurzona, ale potem jej na szczęście przeszło. Wyznała mi, że musi pozostać na Ukrainie jeszcze przez najbliższy rok z przyczyn rodzinnych o których nie będę tutaj pisał. Chyba zrozumiała, że nasza znajomość pozostanie na gruncie koleżeńskim. Muszę wam przyznać, że moim głównym celem od samego początku była ta druga dziewczyna i zacząłem czuć wielki stres obawiając się, że nic z tego nie wyjdzie. No bo jak to będzie wyglądało? Od jednej pójdę sobie do drugiej a może jeszcze ta pierwsza zechce mnie odprowadzić i poznać tę drugą xD
Piszcie w komentarzach nazwiska znanych person przerobione tak by brzmialy jak związki chemiczne, np. - andrzejan dudanu - polskezbawian kaczynianu #glupiewykopowezabawy
Zapakowałem do auta i pojechałem do serwisu, do którego sam za dzieciaka jeździłem. W sumie niezły #feels mnie ogarnął z tego powodu.
Ale do rzeczy. Wprowadzam #rower i mówię co jest, że hamulce nie działają i ocierają o koło. Facet popatrzył i mówi: tu pęknięte, tu uszkodzone, tam zniszczone. Myślę sobie - orżnąć mnie chce. Rozebrał tylny hamulec, wyciągnął linkę i mówi, że do wymiany (faktycznie postrzępiona była). W sumie sam się dziwił, że nowy rower. Wymienił linkę, jakieś plastikowe elementy, śrubki, tulejki, wyregulował i zabrał się za przód. Tu na szczęście tylko regulacja. Całość zajęła z półgodziny. W kieszeni mam 5 dych, pewnie mi braknie. Mechanik wyjął kartkę i zaczął sumować każdy element który wymienił. Jak już podliczył to mi szczęka spadła:
Obawiam się, że tacy ludzie za jakiś czas znikną gdzieś w UK, Niemczech, czy gdzieś tam.
Teraz policzmy (tak po chłopsku nie wnikając w niuanse):
15(wyceniam pracę nie części)*16(8h dziennie)*20(dni)=4800zł. Niech ma przebitki 100% na częściach i zakładamy, że nie brał za robociznę nic = 2400 -zus itp =1200zł na własnej działalności (i to u siebie na podwórku bez lokalu i mediów). Zakładam, że paragonu nie dał, bo jak dał to już zupełnie nie potrafię pojąć opłacalnoości prowadzenia.
Znam ludzi doskonale i rozumiem że nie chcą płacić wiele, ale takie stawki powinny nas smucić jak lubimy dany punkt, bo on nie przetrwa. Tak jak w jakiejś anegdocie:
-Ile wy bierzecie, bo w xxx kupowałem za połowę
Ja potrafię ludzi naprawiać, nie rowery. Próbowałem coś tam imbusem pokręcić ale bez efektu. Dzięki takim jak ja, ten facet ma pracę :-)