Szesnasta w Szczecinie. Słońce już chyba zachodziło, bo się jakoś szaro zrobiło. Zatrzymało mnie skrzyżowanie. Takie duże, ale dziwne, bo ani jednego auta na nim nie było. Chyba zamknięte. No to jak zamknięte, to przejdę na drugą stronę, albo lepiej, przejdę sobie środkiem. O.
Stanąłem na krawędzi. Lewo, prawo, lewo, pusto. No to idę przez środek. Świssst. Obok mnie przemknęła szara Nyska. - Ki grzyb - przekląłem pytająco - Na pewno nie
@Vuze: bulgaria kryla wysoko gdy na boisku byli bielecki i lijewski, zeby odciac ich od gry, francuzi z kolei skupieni byli na kolowym bardziej, przez co bielecki mial wiecej miejsca :p
Bez tych przedmiotów nie wychodzę w rejon. Latem znikają tylko ogrzewacze do dłoni. Każda z tych rzeczy przydała się wielokrotnie, szczególnie nóż karta. Dzięki @KubaJam :)
A po co mi śrubokręt? No cóż... to tak zwany wytrych ( ͡°͜ʖ͡°)
Północ. Stoję przy oknie. "Fajka przed snem". Za oknem zima. Prószy śniegiem na przemian z deszczem. W świetle latarni, po przeciwległej stronie ulicy, ktoś tańczy. Dwóch chłopaków tańczy. Taki taniec współczesny. #!$%@?ą rękoma, #!$%@?ą nogami, tańczą na lodzie. Obok, też pod latarnią, stoją dwie dziewczyny. One nie tańczą, one śpiewają. Głośno, głośniej, coraz szybciej. Właściwie to nie śpiewają, a kibicują. Źle mogłem zobaczyć, szybę mam brudną. Co zrobisz.
Najsłynniejszy polski ojciec rodziny, Jacek Kwiatkowski, posiadający niewykorzystane z racji swojego zawodu pokłady charyzmy, spotyka się z diagnozą raka... Pomysł #rodzinaprzestepcza zrealizowany za wielkim wsparciem mikrobloga - dziękuję :)
Jakie #przegladarki polecacie jako zmiennik #chrome ? Ostatnio strasznie zaczęła mulić przeglądarka jak i komputer, gdy jest uruchomiona i szukam zamiennika.
@echelon_: biedny echelon musial kliknac w powiadomienie ktore mu wyskoczylo na stronie ze smiesznymi obrazkami, zycie tak bardzo #!$%@?. Nie zgrywaj kozaka takiego, bo to zalosne jest.
Bez problemu mogłem uniknąć sytuacji, w której się znalazłem. Wystarczyło jednak zaledwie kilka marnych decyzji, żeby los po raz kolejny zyskał pretekst do wydupczenia mnie swoim spoconym #!$%@?. Tym razem dość dosłownie. Od kilku tygodni miewałem stolce, których konsystencja daleka była od stałej. Zła dieta, problemy z alkoholem, a raczej z tym, że czasami trzeba go odstawić - to wszystko naprawdę potrafi dać dupie powody do buntu. Na szczeście, przypadłość ta nie
Stanąłem na krawędzi. Lewo, prawo, lewo, pusto. No to idę przez środek. Świssst. Obok mnie przemknęła szara Nyska.
- Ki grzyb - przekląłem pytająco
- Na pewno nie