bad trip na zielsku to pikuś przy bad tripie na grzybach
@4mmc-enjoyer: weź kiedyś opowiedz o tych swoich doświadczeniach na grzybach, bo już któryś raz o tym mówisz, aż jestem ciekaw. Ja uważam, że zielsko potrafi zafundować straszny r--------l we łbie i zrobić strasznego bad tripa, po grzybach miewałem może trochę trudne momenty, ale nigdy czegoś takiego co potrafi zrobić gibon. Po grzybach nie miałem bad tripa, ale z drugiej
@_TiniMini_: pierwszy raz jadłeś? Masz doświadczenie z psychodelikami czy to pierwsze podejście? Tabs czy czysty proszek? Zbadałeś testem? Bo 2C-B jest dość specyficzne, jeden z moich pierwszych psychodelików, też za pierwszym razem miałem wrażenie że mnie nie porobiło, a potem kolejne kilka razy mi kapcie spadły przy takiej samej dawce.
holi szit, ten sos smakuje 1:1 jak kentucky gold z KFC. Potęga kfc w mojej dłoni (w sensie w butelce). Polecam gorąco, bo kosztuje jakieś grosze #przegryw
Kwiat Jabłoni to najbardziej creepy zespół na polskiej scenie muzycznej. Brat i siostra śpiewają piosenki o miłości xD #muzyka #heheszki #muzycznememy #kwiatjabloni
@Lolenson1888: kwiat jabłoni jest cienki, kiczowaty i generalnie strasznie gówniany, ale strasznie mnie to obrzydza, że większość tutaj nie ma pojęcia że istnieje inny rodzaj miłości niż RUCHANIE hehe benis w dzibe. Paradoksalnie to chyba właśnie powoduje problemy w relacjach, bo jak się nie ma zdrowego spojrzenia na relacje między ludźmi, to i trudno jakąkolwiek zbudować.
“Już wkrótce tak będą wyglądały spotkania biznesowe”
Tak powiedział szef Mety. Firmy generującej jedne z największych przychodów na świecie. Ale on na pewno się myli, a rację ma bezimienny golodupiec piszący posty w necie z kibla
Tymczasem 80 miliardów dolarów zostało wydane na metaverse, a z drugiej strony inwestorzy z tego wychodzą, nikt z tego nie korzysta, a cukier przestał dopłacać do Questów i przerzucił się na AR (który w metaverse nie potrafi), w międzyczasie meta pozamykała połowę firm ze swojego portfela tworzących soft VR. Szkoda, bo
@Tozsamosc_prawdziwa: nie jest. Jakiś baran to sobie nazwał "tussibi" albo "tussi", mylące jak cholera, czasem nazywane też "pink cocaine", w rzeczywistości to taki mix substancji, często jest tam keta, czasem dowalą MDMA, czasem jakiś katynon, nawet czasem jakaś domieszka 2C-B się znajdzie, ale to nic pewnego. Nieznany skład i politoksykacja z różowym barwnikiem i wiśniowym aromatem. Trzeba być idiotą żeby to wciągać. Była dwa lata
źródło: obraz
Pobierzźródło: 1000004131
Pobierz