Jak byłem mały, powiedzmy że był to schyłek lat 90., to często naszym domofonem dzwonili bezdomni i prosili o coś do jedzenia (w sumie nigdy o kasę). Rodzice wtedy robili im kanapki, dawali herbaty (bardzo mocno słodzonej, czego zazdrościłem zawsze) w słoiku i wpuszczali na klatkę. Bezdomni brali, dziękowali bardzo i jedli, po czym szli sobie gdzieś. Pytałem się o to ostatnio rodziców, to mówili, że już nie pamiętają kiedy coś takiego
@AnonimoweMirkoWyznania: Zaczyna się po czterdziestce. Tzn. zaczyna się kończąc, zwłaszcza w polszy. Kończy się spektakularnie. Także masz jeszcze 10 lat żeby stąd wyjechać, uciec...
źródło: comment_1642282694NiGMapGavhvEIm5Rg3pH3b.jpg
Pobierz