Niby po weekendzie, a człowiek nic nie odpoczął ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Najchętniej to bym sobie komara przyciął jeszcze w pracy, ale niestety nie bardzo mam jak.
Chociaż, żeby nie zasnąć na pierwszej godzinie sobie Vampire Survivors odpaliłem, ale jest dramat. Powieki ciężkie i głowa sama opada. Kawy nie pijam wcale, więc będę się męczył. Tak jak mi kiedyś poniedziałki nie przeszkadzały, tak teraz zaczynam je nie nawidzić. xD
Powodzenia, trzymajcie się tam
Najchętniej to bym sobie komara przyciął jeszcze w pracy, ale niestety nie bardzo mam jak.
Chociaż, żeby nie zasnąć na pierwszej godzinie sobie Vampire Survivors odpaliłem, ale jest dramat. Powieki ciężkie i głowa sama opada. Kawy nie pijam wcale, więc będę się męczył. Tak jak mi kiedyś poniedziałki nie przeszkadzały, tak teraz zaczynam je nie nawidzić. xD
Powodzenia, trzymajcie się tam



















Wróciłem wczoraj do chyba mojego albumu Top 1 z 2020 roku. Pamiętam ile czekałem na to od pierwszego singla, bodajże było to Gravity albo We Are The Energy. Nie, pierwsze było Hackers, ale wtedy jeszcze album nie był ogłoszony. Co singiel to jeszcze bardziej się jarałem, a potem na preview usłyszałem ten kawałek. Duchowy spadkobierca Pendulum i to jeszcze z takim pokłonem, że