Pewnej słonecznej soboty umówiłam się ze swoją przyjaciółką na kawę w Starbucksie. Gdy pojawiłam się w umówionym miejscu dostałam smsa, że będę musiała trochę na nią poczekać bo oczywiście utknęła w łazience na dłużej niż planowała (no jakżeby inaczej). No nic myślę, przecież nie będę tak stała tu jak kołek. Weszłam do kawiarni, w której ze względu na jeszcze wczesną godzinę praktycznie nie było ludzi. Zauważyłam tylko starszego pana czytającego książkę i młodego
Kolega zwalnia sie z roboty, a ze jest śmieszkiem to wyslal maila grupowego, do calej firmy o następującej treści: Drodzy koleżanki, koledzy i inni:) Jak już zapewne część z Was wie, dzień 16.10.2015 (Piątek) jest moim ostatnim dniem pracy u naszego chlebodawcy. Zatem, aby godnie, radośnie i z przytupem zakończyć naszą współpracę, zapraszam na wielką imprezę, która odbędzie się w Piątek w godzinach 13:00-13:24 w socjalu na 1 piętrze. Przewidywane atrakcje :- ciasto (niewegańskie, glutenowe)
@KisielBB: Zdjęcie raczej z pierwszych scen, gdzie dopiero tworzył się ruch oporu. Ludzie funkcjonowali normalnie przecież w tym czasie do momentu wybuchu powstania.
Grecja, hotelowa restauracja. Obok automatów z sokami owocowymi stoi para Polaków. Zagaduje do nich mężczyzna z obsługi, wskazując na automaty: - Juice? - No, catholics. - I mean: orange juice? - No, white catholics. #suchar #humor #dowcip