Największy syf na myszy, jaki można kupić to taka drewniana myszołapka z podwójnym drutem do jednoczesnego zabezpieczenia sprężyny i osadzenia przynęty. Nie wiem czy ktoś to przed wypuszczeniem testował, ale całkowicie nie działa, albo zupełnie nic nie złapie, a co gorsza kaleczy myszy, które później zakrwawione biegają, aż padną w losowym miejscu. Całkowicie nie polecam, a debil który to wymyślił, powinien osobiście nosem zahaczać o ten drut z przynętą.
#mysz
#mysz















źródło: comment_16021249853VeM4gkmxSc9oLH9bzblhI.jpg
Pobierz