Znajome osoby z mojego otoczenia lub nowo poznane, które mają dzieci, zaczynają mnie poważnie irytować. Nie rozumiem, jak można kogoś tak beztrosko pytać o to, kiedy będą dzieci. To nawet nie jest pytanie "czy masz", ale od razu z grubej rury "kiedy". Równie dobrze można pytać o to, czy dana osoba wystarczająco dużo się rucha, bo to jest ten sam poziom intymności. Nie mam problemu z tym, gdy ktoś pyta o to,
@milk_outside_a_bag_of_milk: od kiedy ktoś mi to poradził na portalu ze śmiesznymi obrazkami uskuteczniam zawsze kiedy mam okazję, mianowicie odpowiadam:
nie mogę
piękna krępacja i zmiana tematu, nikt nawet nie dopytywał dlaczego, odpowiedziałbym zgodnie z prawdą że przez to iż poddałem się wazektomii i dzieci mnie brzydzą xD
Bo jak napisałam wyżej, wcześniej raczej nie spotykałam się z takimi pytaniami, a już tym bardziej oburzeniem. Nie wiem, jakoś mnie to omijało, teraz chyba zbieram za całe życie.
System nagabywania o potomstwo odpala się w zależności od otoczenia w pewnym wieku xD ja do 25 r.ż. w ogóle tego nie słyszałam, po czym nagle wszyscy dostali p-------a xD Ludzie z takimi tekstami potrafią wypalić w tak bezsensownych sytuacjach, że
źródło: comment_16592115902mOmlhY9vpUwLY52X6wgXo.jpg
Pobierz