W prawo z Bitwy Warszawskiej skręca baba, nie rozgląda się w ogóle. Jadę DRR ~30km/h. Widzę ją dość późno - zerknąłem w lewo, pusto, w prawo, pusto, w lewo - ona. Ostro hamuję, tracę równowagę, ląduję na ziemi. Leżę przez kilkanaście sekund i się nie ruszam - nie mogę się obrócić, udo mi się jakoś zaklinowało między ramą a kierownicą chyba.
@SctSc: ja tak kiedyś z motorem się pozbierać nie mogłem... nikt kur... nie pomógł. Po 5 minutach podleciał jakiś syneczek, że "sam się uczy jeździć i to strasznie wyglądało i czy pomóc w czymś".
A reszta chamów wracała sobie religijnie z kościoła do domu na rosołek rodzinny.
Uliczka przy jednym z dużych biur w Wawie, mnóstwo ludzi (wysiedli chwilę wcześniej z autobusu, naprawdę gęsty tłum) zmierza do pasów by przejść przez jezdnię. Samochód jadący z naprzeciwka zatrzymał się, żeby ich przepuścić. Ja się zatrzymałem. Samochód za mną też. A jadący z naprzeciwka rowerzysta wyminął zatrzymany samochód i z dość dużą prędkością przeciskał się po przejściu dla pieszych lawirując między przechodzącymi. Szkoda, że
@SctSc: niestety sam się spotykam z czymś podobnym dość często :/ pisałem raz, że jeden z "szosowiczów" jeździł sobie ósemkami po przejściu dla pieszych, między przechodzącymi osobami, bo "musiał" stać na czerwonym świetle... gdzie mózg u takiego, to ja nie
Mój ulubiony typ kierowców: jadę do domu, a przed sobą widzę rower, no to przyśpieszam, wyprzedzam na żyletkę, bo z naprzeciwka akurat jedzie samochód, a potem, tuż po manewrze, przypominam sobie, że na tym właśnie skrzyżowaniu skręcam! Więc po hamulcach i zatrzymuję się, bo z naprzeciwka wciąż jadą samochody. A rowerzystę, który mało się nie
Jadąc dzisiaj zauważyłem, że jakoś mniej idiotów-rowerzystów było na DDRach. Podzieliłem się tą refleksją z żoną, na co ona od razu - bo zimno i może padać. No tak, wygodnickich (i przez to mających w nosie przepisy) wywiało do komunikacji i samochodów. I dobrze, można kulturalniej i bezpieczniej pojeździć.
@SctSc: Jak nie przepadam za zima tak poruszanie sie po miescie o tej porze roku bylo wygodniejsze. Pustki na DDR, nikt cudow nie wyprawial na drodze...
Dwa razy dzisiaj piesi wydzierali się na mnie za to, że w nich nie wjechałem na przejściu dla pieszych (ddr i przecinające ją pasy dla pieszych). Nie rozejrzą się przed przejściem, ja jadę 30 km/h, hamuję do 20 w ramach zachowywania szczególnej ostrożności, a potem z piskiem opon jak mi wchodzi delikwent pod koła. I z mordą "tu jest przejście" - no właśnie, a co
A na parkingu (jest miejsce na rowery, stojak, ale miejsc dla samochodów mało, więc wszyscy parkują tuż obok rowerów) ktoś mi wjechał w rower samochodem - wygięta nóżka, rozregulowana (chyba nie uszkodzona) przerzutka, rower wyraźnie został przewrócony. Oczywiście kartki z info o sprawcy brak.
@rmikke: parking wewnętrzny instytutu tego i owego, na którym jest prawie że totalna samowolka. Teren prywatny. Musiałbym ze 20 samochodów oblepić. A to wszystko w studni i bardzo dobrze widać z okien.
obserwuję rowerzystę, który jedzie po jezdni. Obok ma ścieżkę rowerową, wytyczoną w kierunku jego jazdy - a tarabani się po jezdni. Dość sprawnie, nie powiem - ale jednak. Na skrzyżowaniu z Banacha zwróciłem mu uwagę, że nie powinien jechać po jezdni, jak ma ścieżkę rowerową. A on na to, że "ścieżka jedzie w innym kierunku,
@MariuszJakistam: ... no ... nie... Wszyscy na drodze chcą spokojnie i bezpiecznie, a przy okazji szybko dojechać. Jest ścieżka rowerowa, należy jej używać.
@metaxy: no to należy przy każdym skrzyżowaniu UWAŻAĆ i każdego kierowcę, który zajeżdża CI drogę, opieprzać. Ja tak robię jadąc popularną. Wolę mieć rację i uczyć innych, niż samemu utrudniać życie innym.
#kolej #pkp #warszawa awaria na kolei. Z dworca wschodniego do zachodniego - 2 godziny drogi. Na piechotę byłoby szybciej. I przyjemniej. I taniej. I zdrowiej.
@SctSc: Człowieku, ta awaria dot. wszystkich pociągów kierujących się przez Zachodnią, łącznie z SKM. Z Józefowa na Targówek jadę już 2:10h :| #w---w #pkp #receopadaja
źródło: comment_U1XXpBHHoRDoAAXVz7VTKuPk85rUhVz1.jpg
Pobierz