Dziś, 8.00 rano, z koleżanką przemierzamy zakątki Katowic. Miasto te było tylko miejscem przesiadki. Zmierzałyśmy w inne rejony Polski. Szaro, chłodno, bezludnie. Nie znałyśmy okolic, bo wysadzono nas na innej ulicy, niż było to planowane. Dobre humory jednak nas nie opuszczały.
I chyba ta nadmierna radość trochę przyćmiła zdolności poznawcze mojej współtowarzyszki, gdyż rzucając mi przez ramie optymistyczne: „Sciurus, koniec języka za przewodnika!", pogalopowała, niczym rącza gazela, przed siebie do jedynej osoby, jaką
@Sciurus: popatrz na to inaczej niż "hajs, hajs, hajs". Wprowadzanie się w cały nastrój świąteczny, czekanie na sam grudzień to świetna rzecz, na sercu też jakoś cieplej od razu.
@zergh: Nie ma żadnego sposobu, bym mogła udowodnić Ci, że nie przykleiłam tego osobiście. Ale to musi być smutne widzieć wszędzie podstęp. Ja wolę żyć w świecie, gdzie przypadkowo spotyka mnie miła rzecz, niż w takim, gdzie wciska się ludziom kit wyłącznie dla "wykopowej popularności".
...For all my life" ♫
#muzyka #rock #feels