@Yakooo: Fajna zmiana tematu - tylko że Fritz w Sejmie nie mówił, że Europejczycy czy Polacy nie mają wpływu, bo Chińczyk pali więcej - mówił natomiast, że ludzkość nie ma wpływu, "bo za dinozaurów było cieplej" ( ͡°͜ʖ͡°)
Temperatura była wyższa w dużej mierze ze względu na wyższe stężenia CO2. Argumentowanie przeciwko redukcjom w emisji na podstawie tego, że w czasach z wysokim stężeniem CO2 były wysokie temperatury, świadczy o niedoinformowaniu albo nieuczciwości.
Można być przeciwnym politykom unijnym, ale zakłamywanie faktów naukowych pozostawia pewien niesmak ( ͡°͜ʖ͡°)
Według badań amerykańskiego Centrum Narodowej Służby Pogodowej poniedziałek 3 lipca był najgorętszym dniem pod względem średniej globalnej temperatury w historii, odkąd prowadzone są pomiary.
@osetnik: 1. "[...] w historii, odkąd prowadzone są pomiary" - ale przeczytanie czegoś poza tytułem to najwyraźniej zbyt duży wysiłek ( ͡°͜ʖ͡°)
2. "pod względem średniej globalnej temperatury w historii", tymczasem wrzucasz wykres temperatur dla jednego punktu pomiarowego z Greenlandii. Ponownie: warto czytać coś więcej niż tytuł.
W ostatnich latach globalne ocieplenie stało się jednym z najważniejszych problemów dla ludzkości. Jednak, ostatnie dane satelitarne NOAA i NASA wskazują, że od trzech lat nie było dalszego istotnego wzrostu temperatury powierzchni Ziemi, mimo wzrostu ilości CO2, co wskazuje na to, że globalne ociep
niekoniecznie zależy ono od człowieka bardziej od wulkanów.
Dla efektu cieplarnianego nie ma różnicy między CO2 wulkanicznym a tym pochodzącym z emisji przemysłowych. W geologicznej skali czasu wulkany jak najbardziej są istotnym źródłem dwutlenku
@osetnik: Dlaczego zestawiasz samą koncentrację CO2 z globalnymi temperaturami? Absolutnie nikt nie sugeruje, że CO2 to jedyny czynnik regulujący klimat w geologicznej skali czasu.
Niemniej, istnieje dobra korelacja między globalną temperaturą a CO2 oraz Słońcem. Żaden z tych czynników osobno nie wytłumaczy zapisów globalnych temperatur z ostatnich 600 mln lat.
Naukowcy właśnie przedstawili kolejne dowody na to, że już od końca lat 50tych XX wieku największe koncerny paliwowe znały przyczynę postępujących zmian klimatu – spalanie paliw kopalnych – ale trzymały ją w tajemnicy, a nawet zawiązały spisek mający to ukryć przed opinią publiczną
@wykop_lub_zakop: @Martwy_stwor Warto wspomnieć w formie ciekawostki, że książka Arrheniusa, w której pisze o wpływie kwasu węglowego (CO2) na klimat, została wydana w języku polskim w 1925 roku.
"Jeśli nie przygotujemy się do tego, czeka nas głód i śmierć niespotykane w naszej historii, naukowcy mówią że to wydarzenie wcale nie jest odizolowane w swej skali..."
@dr_gorasul: Grudzień 1973 - artykuł o kryzysie energetycznym w USA, ani słowa o globalnym klimacie. Styczeń 1977 - mowa o wyjątkowo chłodnej zimie w USA - ani słowa o globalnym klimacie. Kwiecień 1977 - sfałszowana data i okładka. Grudzień 1979 - ponownie temat to kryzys energetyczny w Stanach, ponownie nie ma wzmianki o klimacie.
Ponawiam pytanie - czemu wrzucasz takie fejki, gdy do ich weryfikacji wystarczy przepisanie tytułu z okładki
W najnowszym raporcie Copernicus Climate Change Service, unijnego programu obserwacji Ziemi, poinformowano, że rok 2022 był w Europie drugim najcieplejszym rokiem w historii pomiarów, a zmiany klimatyczne spowodowały rekordowe ekstrema pogodowe. Te z kolei zmniejszyły plony, wysuszyły...
A najzabawniejsze w argumentacji jest pokazywanie wykresów temperatur z zakresu ostatnich stu lat jako dowodzących katastrofy
Kłóciłbym się - jeszcze zabawniejsze jest wrzucanie wykresu temperatur na geologicznej skali czasu, na którym ogół cywilizacji człowieka mieści się w jednym pikselu.
Planeta przetrwa, życie nie wymrze - ale globalne temperatury wkraczają w obszar niespotykany w historii ludzkości i z badań wynika, że wiąże się to ze zmianami w dużej mierze niekorzystnymi.
Bo korzystne byłyby zmiany biegnące zgodnie z trendem tego wykresiku w kierunku kolejnego glacjału?
Czyli zlodowacenie europy i ameryki i wysuszenie pozostałych obszarów planety na skutek spadku poziomu światowego oceanu ?
Dla kogo korzystne?
Nigdzie nie napisałem, że powrót do glacjału byłby korzystny, więc nie jestem pewien, z kim dyskutujesz ( ͡°͜ʖ͡°) Natomiast na powrót wszechobecnego zlodowacenia "z przyczyn naturalnych" trzeba by czekać kilkadziesiąt tys. lat;
Wprowadzane restrykcje i ograniczenia mające na względzie "ratowanie klimatu" a będące ogromnym kosztem dla rozwoju może zniweczyć jeden wybuch większego wulkanu jakie zdążały się już wielokrotnie czy asteroida większa nieco od tej tunguskiej czy czelabińskiej.
Wtedy wraz z gospodarką światową problem emisji rozwiąże się sam.
Zakładanie że panujemy nad tym co się dzieje z ziemią i na ziemi w tym kontekście wydaje się delikatnie określając
Temperatura była wyższa w dużej mierze ze względu na wyższe stężenia CO2. Argumentowanie przeciwko redukcjom w emisji na podstawie tego, że w czasach z wysokim stężeniem CO2 były wysokie temperatury, świadczy o niedoinformowaniu albo nieuczciwości.
Można być przeciwnym politykom unijnym, ale zakłamywanie faktów naukowych pozostawia pewien niesmak ( ͡° ͜ʖ ͡°)