Testowałem sobie ostatnio kilka zapszków
Boucheron Singulier - otwarcie żałosne jak jakiś tani żel pod prysznic, aż dziwne, bo ta marka kojarzyła mi się z klasą, potem się uspokaja, trochę taka mniej słodka Prada Luna Rossa Carbon albo Dior Sauvage, prostolinijny, nic się nie dzieje, nie ma głębi, ale z drugiej strony zapach się nie narzuca jest to jakiś plus.
Creed Aventus - nie tak go zapamiętałem kiedy testowałem kilka lat temu, po
Boucheron Singulier - otwarcie żałosne jak jakiś tani żel pod prysznic, aż dziwne, bo ta marka kojarzyła mi się z klasą, potem się uspokaja, trochę taka mniej słodka Prada Luna Rossa Carbon albo Dior Sauvage, prostolinijny, nic się nie dzieje, nie ma głębi, ale z drugiej strony zapach się nie narzuca jest to jakiś plus.
Creed Aventus - nie tak go zapamiętałem kiedy testowałem kilka lat temu, po




































Poznałem już masę zapachów — przewinęło się u mnie pewnie z 200, obecnie mam około 40 flakonów — a i tak naprawdę niewiele z nich daje efekt „WOW”. Jest kilka nielicznych po które chętnie sięgam, ale większość po prostu stoi i się kurzy.
Łapię się na tym, że spędzam sporo czasu na czytaniu, oglądaniu TikToków, przeglądaniu tagu, a finalnie i tak kończy się na
źródło: maxresdefault
PobierzAlbo uzależnienie, no jeśli jesteś uzależniony od perfum i je kompulsywnie wąchasz to tak, jesteś od nich uzależniony. Jeśli kupujesz swój setny flakon to prawdopodobnie jesteś zakupoholikiem który ma problem ( ͡° ͜ʖ ͡°)