Najsmutniejszą rzeczą, którą przyniosła mi dobra zmiana jest doprowadzenie do zradykalizowania moich nastrojów i osądów. W wyniku 5 lat rządów Zjednoczonej Prawicy stałem się zaciekłym antyklerykałem, doszedłem do wniosku, że w walce z PiS nie należy brać jeńców, zobojętniały mi ewidentne ciosy poniżej pasa pod adresem przekupnego elektoratu oraz brzydkie zagrania obozu demokratycznego. Nie używam wprawdzie karakana, Adriana etc., ale już słowo „ścierwa” pod adresem TVP spokojnie przemyka mi przez głowę. Obraźliwą

shadowboxer























