Miasto ma ten atut, że jesteś o wiele bardziej anonimowy. Na wsi jak dostaniesz łatkę dziwoląga to się już niej nie pozbędziesz, choćbyś niewiadomo jak wiele zrobił - ludzie będę ci przypominać kim byłeś. Można powiedzieć, iż w wioskach wciąż panuje pierwotna hierarchia społeczna. Nawet osoba o skłonnościach patologicznych jest bardziej ceniona niż ktoś spokojny, ale wycofany. Choć w przestrzeni miejskiej też tak pewnie jest, ale na wsi wydaje się to bardziej

Pan_Hieronim



























