7/50: TOM FORD – BEAU DE JOUR
Zabawę zacznę od lekkiej anegdoty. Mój dziadek był wąsaczem, miał potężne kłaki pod nosem, które były jego znakiem rozpoznawczym i właściwie ciężko mi wygrzebać jakiekolwiek wspomnienia, na których owych kłaków nie posiadał. Dziadek skrupulatnie golił się co 1-2 dni, żeby każdy centymetr twarzy, który nie był ani wąsem, ani brwiami, był idealnie gładki. Dlaczego rozpisuję się o dziadku podczas gdy miałem pisać recenzję perfum?
Jak już
Zabawę zacznę od lekkiej anegdoty. Mój dziadek był wąsaczem, miał potężne kłaki pod nosem, które były jego znakiem rozpoznawczym i właściwie ciężko mi wygrzebać jakiekolwiek wspomnienia, na których owych kłaków nie posiadał. Dziadek skrupulatnie golił się co 1-2 dni, żeby każdy centymetr twarzy, który nie był ani wąsem, ani brwiami, był idealnie gładki. Dlaczego rozpisuję się o dziadku podczas gdy miałem pisać recenzję perfum?
Jak już










@kyloe Antaeus, nie Aventus panie kolego ;)