Ja tam mam największą beke nie z deweloperów bo tam prezesi są i tak zarobieni do końca życia i najwyżej przez niską sprzedaż premii nie zobaczą zwykli pracownicy. Najbardziej mnie bawią pseudo dorobkowiecze co kupili jakieś mieszkania na inwestycje albo mają po zmarłej babci jakąś prlowską klitkę i nie sprzedają od paru miesięcy ale też z ceny nie zejdą bo przecież po tyle mieszkania chodzą.
O mnie się nie bój, mam poinwestowane pieniądze i swoje mieszkanie. Jednak trend na rynku nieruchomości dla kogoś kto potrafi analizować na poziomie gimnazjum.
Wiem, że są tu osoby (chyba że to trolle?), które twierdzą że ceny mieszkań będą dalej rosnąć. Jeśli nie zostanie wprowadzony znów jakiś program dopłat to na czym opieracie wiarę że mieszkania będą w tym kraju drożeć? Chętnie przeczytam jakiś logiczny argument.
@Partyzant91: Te same logiczne argumenty na spadki padały tu od kilku lat ( ͡°͜ʖ͡°)
Prawda jest taka, że gdzie będą ceny nieruchów za kilka lat nie wie nikt i trzeba się z tym pogodzić, bo logika na rynkach nie działa. Najtęższe głowy ekonomiczne nie potrafią przewidzieć gdzie pójdą ceny a co dopiero wykopki
Żona posiada działkę po dziadkach nad Wkrą niedaleko Pomiechówka. Ma dostęp do rzeki bezpośrednio. Powierzchnia to mniej więcej 2500m2. Na środku stoi stary dom, taka typowa prlowa bryła gdzie są 3 pokoje i kuchnia + łazienka. Z Warszawy jedzie się okolo godzinki. Prawdopodobnie trzeba będzie sprzedać bo dom stary, śmierdzi w środku i żona nie chce tam jeździć. Mi jest trochę szkoda tego bo fajny teren, można by z dzieckiem sobie jeździć,
No dobra, ale trzeba przyznać talerzykowi że nie hamował dymów. W fame mma by to trwało 5 sekund