@mirko_anonim: Oj młody, młody, młody... Ten kawałek internetu i tak schodzi na psy więc dam ci jedną debilnie prostą radę - jak masz w rodzinie takiego "wuja Andrzeja", czy tam kogoś podobnego to idź do niego, zapytaj o to jak jest, co masz robić i choćbyś nie wiem jak się nie zgadzał z tym, zrób dokładnie tak jak ten gość mówi. Bije cię na głowę doświadczeniem. Mówię to ja stary
Moja była, która mnie zdradziła... A zresztą zacznę inaczej.... Ile to ja się od niej nasłuchałem jaki to ja zły, a teraz jest w szczęśliwym związku i jaki jej partner jest zajebisty. Cały czas ze sobą są. Normalnie idealny facet i tworzą idealny związek. Postanowiłem, że założę sobie Badoo żeby zobaczyć co to jest. Zgadnijcie kogo mi wyświetliło ;) Usunięcie konta zajęło mi dużo mniej czasu niż założenie. #zwiazki #
@bezkiblano: są jak najbardziej. I to chyba tyczy się każdego przedziału wiekowego. Niestety jest ich po prostu za mało względem popytu. Jeśli późno zostaniesz wykopany na rynek to po prostu szansę będą małe na trafienie takiej. Spotykam regularnie bardzo fajne kobiety ale są po prostu zajęte - nie ma ich na rynku po prostu. Nie da się ich też odczepić, bo to całkiem niszczy ich pozytywne aspekty ( wiązanie się
@razdwatrzy55: jedynie co to można zmienić oczekiwania, ale to też zabawa na pograniczu desperacji. Ogólnie różnica dla przeciętnego faceta wylądowania na rynku po długim związku i kobiety jest ogromna. Jak nie wbijasz się w ciągu paru miesięcy to już robi się bardzo mocno pod górkę. I nie jest to powodowane oczekiwaniami z przysłowiowej d... tylko faktem że mało jest racjonalnych opcji do pakowania się gdy masz już coś tam w
@Errad: ja to bym powiedział raczej w odwrotnym ujęciu. Wszelkie skrajności typu wychudzenie, otyłość, skinnyfatowy bebzon itp UJMUJE atrakcyjności. Poprawa sylwetki raczej powinna być postrzegana jako wyeliminowanie tego co obniża atrakcyjność a nie coś co tą atrakcyjność podbija nie wiadomo jak. Zwykła zdrowa sylwetka która wskazuje że coś tam się ćwiczy, bez jakiś szaleństw. Oczywiście można i iść w to na maksa ale to też skłanianie się w stronę pewnej
@PfefferWerfer: jest coś niepokojąco trafnego w tym przykładzie. Ciekawe na ile te statystyki z tej konkretnej płaszczyzny życia korelują z plagą defetyzmu, marazmu i ogólnej utraty "sensu". My jesteśmy jak zwykle spóźnieni o te parę lat i narazie tego jeszcze nie odczuliśmy z pełną mocą - stąd chyba główne obawy "jedynie" o wydajności systemu emerytalnego, a nie fakt że po drodze tuż za rogiem czai się tabun młodych, którzy będą
Mądrego to i miło posłuchać ( ͡°͜ʖ͡°) nieco sobie siedzę w "tabelkach w Exelu" (zupełnie inne sprawy, ale jednak dryg pozostaje). Jakby to przekładać na długofalowe modele to jak mawiał klasyk "umarł w butach". Dziwi mnie jedynie to, że opisywany tu magiczny "największy słupek" jest potwierdzony od góry (pomiary instytucji, ankiety, badania) i równocześnie jest pudrowany przez ogół głównego nurtu jako "no tak wyszło, tak pewnie
@Itslilianka: mój ulubiony przykład na to żeby wbić sobie do mózgu że powiatowe swoje, a wojewódzkie swoje. Nic do typa nie mam, zupełna średnia tego co widzę. Złapał lokalną miss klatki schodowej i ma. Pojedź do lepszego wojewódzkiego albo stolicy za kasą to się przekonasz że tutaj próg wejścia od 10k. Jakby mi robota pozwalała to bym juz dawno gnił super szczęśliwy na jakimś głębokim Podlasiu
@thorgoth: wiem, że to zupełnie niewesołe ale taka prawda polski powiatowej. Widziałem znacznie gorsze przypadki. Choć muszę przyznać że tu lecimy po bandzie już
@thorgoth: no i o tym mówię w relacji do Polski powiatowej. Wiem, mi też to się nie bardzo w głowie mieści ale to się dzieje. I tak powtórzę po raz kolejny - widziałem gorsze przypadki. Nie będę nawet daleko szukać, niedawna "miss roboty" u mnie, zajęta i rozpływająca się nad swoim chłopem. Z opowieści można by zakładać że chłop typu "jednorożec". Miesiąc temu widziałem ich wspólnie na mieście, no taki
@lexico: oj tak :) dodać warto również, że przy dzisiejszym poziomie dostępu do wiedzy i opinii, nie powinno dziwić, że liczba chętnych do odgrywania przyszywanego taty leci na pysk. Jak ma się IQ większe od rozmiaru buta to się to po prostu nieoplaca.
@Kopyto96: jako ponury żart mogę powiedzieć po ponad 15 latach w wojewódzkich i w stolicy, że to prawda. Człowiek niby się rozwija i ma zapatrywania coraz wyżej. A potem zajeżdża do swojego powiatowego i się osłucha od kobiet jak to jeden z drugim Mirek jest wspaniały bo zabrał swoją nad Soline żeby się ich bąble popluskaly. A dla chłopa norma to słuchanie "kiedy mnie zabierzesz na Malediwy". Wspaniałe po prostu,
@peoplearestrange: nie ma co się czarować tak też jest bardzo często. Kłamstwem byłoby zaprzeczać. Ale też trzeba szczerze przyznać że duże miasta robią pod górkę komuś kto się dorabia i przy okazji rozgląda się za różową. Dla przeciętnego gościa awans społeczny osiągalny jest przeważnie przez pracę czy to na własne konto czy też w strukturach dobrego pracodawcy. Dla różowych sprawy wyglądają już nieco inaczej. Świetny przykład to nasza stolyca gdzie
@mirko_anonim: z tym romantyzowaniem to bym nie przesadzał. Dużo się zmieniło przez ostatnie 15, 10, 5 lat. Za kolejne 5, 10 będzie już w ogóle twarde lądowanie. Pewne postawy przestały działać i tyle. To że nigdy nie działały to zupełnie inna sprawa, co nie zmienia faktu że jeśli się jeszcze nie odbilismy od dna to już mało nam brakuje. Klasyczna sinusoida.
@Vedar: zabawne to przestaje być jak spotka się taką realną "pannę" i ona rzeczywiście ma takie oczekiwania na start. I to nie jest żaden bait, aczkolwiek chciałbym żeby był XD
@FuckYouTony: święta prawda. To nawet śmieszne w kontekście wszystkich tych którzy starają się zbliżyć do lasek stosując samobójczą taktykę miłego typa. Prawda jest taka że w przytłaczającej ilości przypadków, więcej zyska się będąc ordynarnym chamem. Mitem jest tu jakaś odpowiedzialność - ona jest zupełnie umowna i bądźmy szczerzy - straty są niewielkie. Najgorsze wyzwanie to przełamanie się - potem to już leci. Najlepsza d.... jaką obracałem poleciała na to żeby
@mirko_anonim: zapewne miałeś w życiu taką sytuację, iż rozmawiałeś sobie z kobietą, w sposób ciekawy w twoim odbiorze i ambitny, i ona przy pierwszej okazji gdzieś uciekła, prawda? To oznacza dwie rzeczy - po pierwsze nie jesteś atrakcyjny na tyle żeby ktoś to cierpliwie tolerował, dwa zapewne jesteś ambitnym ale nudziarzem. Sam jestem nudziarzem to doskonałe wiem jak to działa - nie jest to "ciekawy charakter" tylko zwykła próba sprzedawania
@mirko_anonim: witamy w świecie dysproporcji, proszę pobrać numerek i pogodzić się z losem. Takie życie - to akurat nie ironia. Nikt nie oczekuje od Pana niczego więcej niż przezwyciężania przeciwności losu i składania się na "systemowe ofiary opresyjnego ustroju mentalno-ekonomiczno-życiowego"
@Lord_Apatii_i_Depresji: ładnie napisane. Wzrost nie robi kolosalnej różnicy o ile ktoś rzeczywiście nie jest obiektywnie niski - choć i tu szansę pozostają (na bazie własnych obserwacji). Jako typ 190cm znający całkiem sporo osób podobnego wzrostu i wyższych, śmiało mogę mówić że to nie jest to coś co z automatu zapewnia sukces. Znacznie bardziej liczy się facjata i ogólne proporcje sylwetki. Akurat wysocy mają tendencję do "patykowej" budowy ciała i jeśli