Cieszę się. W ostatnich tygodniach udało mi się (wraz z mężem) przekonać 30 znajomych do oddania głosu w wyborach. To wszystko byli ludzie w wieku 25-30 l, którzy jeszcze nigdy w życiu na nic nie głosowali. Jestem tylko randomową brunetką, która zna jedynie podstawy zagadnień związanych z polityką, ale mimo to udało mi się uświadomić garstce ludzi, że oddanie głosu ma sens i nie musiałam nikogo do tego nawoływać. Wystarczyło spokojnie porozmawiać,
@januszdoe: a kto powiedział, że ja i moi znajomi głosowaliśmy na PiS? To jest właśnie trochę chore myślenie: jak poszli głosować to na pewno na PiS. Akurat nasza grupa wiekowa chyba najbardziej nienawidzi tej partii
@CzerstwaBulka: nie chcę naprawiać świata. Po prostu denerwuje mnie to, że zawsze tylko jedna partia wygrywa bo głosują te same istoty wołające w ten sposób o więcej. Niech chociaż raz swoje zdanie pokażą też osoby młode i pracujące, bezbombelkowe. Takie, które nie żyją z socjalu
@januszdoe: wydało mi się, że twój komentarz to jednoznaczna sugestia, że namówiłam kogoś na PiS czy coś. W takim razie sorry, ale rzeczywiście źle cię zrozumiałam. No ale ostatecznie to chyba dobrze, że na wybory poszło więcej ludzi, niż zwykle? Zwłaszcza jeśli to ludzie, którzy nie popierają rozdawnictwa i socjalu.
To uczucie zawodu, kiedy widzisz w gorących wpis, który ma kilka plusików, więc wchodzisz w komentarze licząc na jakąś epicką dyskusję a tam znowu "kurczak" i "4 sery" mają po ponad 2tys plusików ( ͡°ʖ̯͡°) #smuteczek #gownowpis
Z takich śmiesznych i przypałowych sytuacji życiowych to kiedyś... aaa nie chce mi się tego opisywać. Z resztą i tak nie uwierzycie i uznacie to za bait #gownowpis
Istnieją ludzie, którzy po otwarciu „Monte” mieszają łyżeczką zawartość czyli biały i brązowy jogurt i potem wszystko jedzą. Istnieją też tacy ludzie, którzy od razu zjadają „Monte”, bez mieszania. Których ludzi jest więcej? Jak powinno się jeść prawidłowo „Monte”? #pytanie #pytaniedoeksperta #kiciochpyta
Pozytywna historia aby ten dzień był jeszcze piękniejszy: historia miała miejsce podczas służby mojego niebieskiego. W środku nocy dostał telefon od ochroniarza z podległej jednostki wojskowej. - Panie P. zrobiłem obchód i w jednej rurze utknął #kot - Aha... - Próbowaliśmy go wyciągnąć ale się nie da. Trzeba by tą rurę przeciąć. No i chciałem zapytać czy może nie chciałby pan pomóc temu kotu? - Jasne, zaraz wyślę do was straż pożarną.
Czy tylko mnie irytują umywalki w łazienkach w centrach handlowych? Denerwują mnie te ukryte za lustrami mydła i ręczniki papierowe. No niby niekiedy dają grafikę, że mniej więcej tutaj powinno być mydło, ale kurde człowiek szuka i szuka za tym cholernym lusterkiem i nie ma. No to się schylam żeby wiedzieć, gdzie mniej więcej ten dozownik jest, oczywiście kobiety z boku już krzywo na mnie patrzą bo hehe nie ogarniam. Tak samo
Nadszedł dzień, w którym również ja dołączyłam do zacnego grona „starych pudernic”. Rano zaczęły mnie boleć plecy i strzelać kości. Koniec jest bliski #urodziny #chwalesie #dziendobry
@ailurophile: Mi się podobał ryś. Teraz jest też spoko nietoperz tylko szkoda że mu skrzydełka zszyli. Ogólnie to Lubię i szanuję te pożyteczne zwierzaczki (w sensie nietoperze)
@mateusz-zahorski: Niestety nie zbieram naklejek i do końca tej „słodziakowej” akcji nikt mnie w biedrze nie zobaczy. Nie mam siły na oglądanie tego cyrku raz jeszcze
Ganek, już ciemno. Winko i rozmowa. Przyjemnie. Nagle mój niebieski do mnie: - Patrz jaki szczur, jaki wielki #!$%@?! Patrzę we wskazanym kierunku i rzeczywiście- #!$%@? jak na amfie po trawie wielka czarna kulka. Tam i z poworotem jak w transie... A #!$%@?!... jakby się szaleju nażarł. 6 raz już ten trawnik przechodzi... to szuka, to się krząta, to biega i z powrotem i z powrotem i jeszcze raz! Nagle
@Moitessier: Na to wygląda. W mojej okolicy jest sporo znaków „zwolnij jeże” co chyba jeszcze bardziej wywiera na tych drobnych zwierzątkach presję (╯︵╰,)
Biedna Roksanka... po śmierci swego przyjaciela Jacksona wpadła chyba w depresję. Niegdyś wesoła i towarzyska a teraz... tylko leży i już nawet nie szczeka (╯︵╰,) #pies #pokazpsa #zwierzaczki #piesel
Wczoraj tata oraz bracia mojego #niebieskipasek urządzili mojemu lubemu kawalerski. Oczywiście standardowo jedna osoba z ekipy zrezygnowała w ostatniej chwili a wszystkie atrakcje były opłacone, więc trochę słabo. Mi panieńskiego nikt nie zorganizował bo nie mam dużo koleżanek a te, które mam, to albo matki karmiące albo w ciąży albo oddalone o 500km, ale nie miałam nic przeciwko kawalerskiemu- niech się przynajmniej chłopaki pojadą bawić. #niebieskiepaski mojego lubego zaproponowali, żebym pojechała z
Teściowie wyjeżdżają na 4 dni nad morze, więc mi i mojemu #niebieskipasek przypadło pilnowanie domu oraz dbanie o inwentarz żywy. Wczoraj miałam instruktaż: - Najpierw piesy, z nimi nie ma problemu. Wypuszczasz rano na siku, karmisz 2 razy dziennie, tu jest karma, tam miski, potem biegają po ogrodzie czyli luz. A reszta zwierząt to... ja to zawsze robię piętrami. Najpierw papugi, tu jedzenie, wodę trzeba zmienić i zamieść ziarenka. W salonie jest
Jestem tylko randomową brunetką, która zna jedynie podstawy zagadnień związanych z polityką, ale mimo to udało mi się uświadomić garstce ludzi, że oddanie głosu ma sens i nie musiałam nikogo do tego nawoływać. Wystarczyło spokojnie porozmawiać,