@granulat_dla_POsmaku: Rozsypywanie ksylitolu to jest taka sama patologia jak szykowanie kiełbasy z gwoździami, ale takie oszołomy walczące o „lepszą sprawę” pewnie się znajdą, pozbawiając życia jakiegoś przypadkowego pimpka.
Mam takiego ultrabogatego znajomego, który na pytanie „czym się zajmujesz” (w domyśle zawodowo) się tylko uśmiecha, bo on się niczym poza swoim hobby nie zajmuje, bo nie pracuje. I nigdy nie pracował.
A rodzinny majątek to jeszcze z 5 generacji do przodu obsłuży.
więc zamknij gębę.
(´ ᴗ`✿)