Przed chwilą pani z pizzeri przyniosła mi pizzę (przychodzą z buta bo to tuż obok) i mnie o---------a, że zamawiam pizzę i ona jeszcze musi dzwonkiem do drzwi dzwonić.
@enyn6: Akurat mam dzisiaj dobry humor to się pośmiałem z jej reakcji i tyle. Za to pizzy stamtąd nie zamówię teraz chyba przez rok, bo dopóki pamiętają to chyba ze wszystkimi dodatkami od szefa będę miał.
Dzisiaj ludzie się chyba z czymś na głowy zamienili. Dwa samochody prawie mnie potrąciły, w jeden samochód prawie wjechałem, bo stwierdził, że sobie wymusi pierwszeństwo, no i ostatnie - prawie potrąciłem kobietę, która wyskoczyła mi na ścieżkę rowerową. Przejazd uważam za udany!
@Out0fControl: No a jak! ;) Trening zaliczony, a za jakieś półtorej godzinki mykam biegać.
Jak czasami (z perspektywy pieszego) patrzę na to co wyprawiają ludzie idący przy ścieżce rowerowej to aż się cieszę, że jednak postawiłam na bieganie bo łatwo się denerwuję... ;)
@surma: rozmawiamy o negocjacji oferty i podajesz mi cenę ze strony? Nieźle, w taki sposób to może i ten telefon tyle kosztuje. Ja widzę ten telefon taniej na o wiele lepszych warunkach. I takich ofert nikt nie przedstawia na stronie.
Dobra przejażdżka po Trójmieście i naszym Trójmiejskim Parku Krajobrazowy. Dawno nie byłem po rowerze tak zmęczony. Nie obyło się bez przygód - znajomemu 2 razy w trasie pękł łańcuch. Raz znaleźliśmy bolec i zbiliśmy, drugim razem bolec się zagubił i był zmuszony przerwać wycieczkę. Plus tego pęknięcia jest taki, że odkryliśmy to co na załączonym zdjęciu - świetny punkt widokowy. Jakby kto chciał tam
Nie, nie pomyliłem się z linkiem. Android jest tak zajebisty, że po niecałym kilometrze endomondo zaliczyło crasha. Oczywiście ogarnąłem dopiero, gdy wróciłem do domu. Aż zły jestem, bo mi moje kilometry z ędomądo uciekły.
Trzy ostatnie przejazdy, z dwóch mam trasę. Pierwszy i drugi.
Dzisiaj na Brzeźnie doszło do niemałego wypadku. Bogu ducha winna dziewczyna doznała dosyć poważnych obrażeń. Aż mi się gorąco zrobiło i całą trasę jechałem spokojnie.
Na najszerszej ścieżce rowerowej w gdańsku wyprzedzając zderzył się z nią.
Tam jeżdżący obok siebie to norma. Nie mogę nic im zarzucić bo ta ścieżka jest bardzo szeroka i w niczym tacy nie przeszkadzają. Dodatkowo masa ludzi jeździ tam spokojnie, spacerowym tempem, np. dzisiejsza poszkodowana.
Strasznie mi jej szkoda. Uraz do jeżdżenia będzie pewnie miała na długi czas...
Co zapycha fora katolickie?